Przedstawiona przez prezydenta i prezesa NBP propozycja "polski SAFE 0 proc." to realna alternatywa dla SAFE, pozwalająca Polsce podążyć drogą Niemiec czy Szwecji i zbroić się według własnych reguł - uważa były szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, poseł PiS Paweł Szrot.
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński przedstawili w środę koncepcję "polski SAFE 0 proc.", który ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. - Jeszcze w środę wyślę do premiera i szefa MON zaproszenie na spotkanie; w razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą - zapowiedział prezydent.
Dziennikarze pytali w czwartek w Sejmie o tę propozycję posła PiS i byłego szefa gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy Pawła Szrota.
- To powinna być realna alternatywa dla SAFE, mam nadzieję, że Polska ma teraz szanse podążyć tą drogą, co Niemcy czy Szwecja, czyli zbroić się na własnych zasadach, według własnych reguł - ocenił Szrot.
Dopytywany, czy nie powinno się skorzystać z jednego i drugiego programu odpowiedział, że na razie ze strony rządzących słychać w tej sprawie różne głosy, bo najwyraźniej "Donald Tusk nie ustalił jednolitego przekazu". - Zobaczymy, co rząd ostatecznie powie w tej trudnej dla siebie sytuacji - ocenił Szrot.
Zdaniem Szrota, członka sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, środowa wspólna konferencja prezesa NBP i prezydenta nie była naruszeniem apolityczności banku centralnego. - To, że prezes Narodowego Banku Polskiego współpracuje z konstytucyjną głową państwa polskiego to jest wykonywanie konstytucji, a nie jej naruszenie - powiedział polityk PiS.
Polska jest największym beneficjentem unijnego programu pożyczek SAFE - może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych, w tym do MESKA. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.
Ukraińcy z kolei zaatakowali rafinerię. Rosjanie twierdzą, że zinęły też dzieci.
Chodzi o projekt Polski2050 podnoszący drugi próg podatkowy.