Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow wyraził pogląd, że ewentualne rozmieszczenie broni atomowej na terytorium Finlandii zagroziłoby Rosji i spotkałoby się z jej odpowiedzią - przekazała w piątek agencja Reutera.
Niepewna sytuacja bezpieczeństwa, niedawne wejście do NATO oraz ogłoszona na początku tygodnia inicjatywa Francji dotycząca rozszerzenia odstraszania nuklearnego zmusiły najwyższe władze do dyskusji i działań w kwestii, którą dotąd (ze względu na długą granicę z Rosją) raczej wolano przemilczeć - pisze "Ilta-Sanomat".
Przedstawiony przez centroprawicowy rząd Petteriego Orpo projekt nowelizacji ustawy o energetyce jądrowej zakłada, że w razie gdy wymaga tego obrona kraju lub NATO możliwy będzie wwóz, tranzyt lub posiadanie przez Finlandię broni jądrowej. Obecny w praktyce bezwzględny zakaz broni atomowej na terenie kraju został przyjęty w latach 80. ub. wieku za czasów prezydenta Mauno Koivisto, którego linia polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, oparta była na niezaangażowaniu militarnym, idei kraju wolnego od broni atomowej oraz wspieraniu rozbrojenia i zapobieganiu rozprzestrzenianiu broni jądrowej.
Według ministra obrony narodowej Anttiego Hakkanena zmiana nie niesie za sobą nic "dramatycznego", a celem jest usunięcie przeszkód prawnych utrudniających Finlandii realizację obrony w ramach sojuszu wojskowego oraz pełne wykorzystanie odstraszania i obrony zbiorowej NATO, do którego kraj wstąpił wiosną 2023 r. w odpowiedzi na atak Rosji na Ukrainę.
- Jesteśmy przygotowani na reakcję Rosji. Z pewnością pojawi się jakiś tradycyjny komentarz. Spokojnie - odparł Hakkanen, zapytany na konferencji o możliwą odpowiedź Kremla. Według niego zmiana stanowiska Helsinek "zmniejszy" również ryzyko operacji wojskowej ze strony Rosji przeciwko Finlandii.
Szef fińskiego resortu obrony podkreślił przy tym jednoznacznie, że "Finlandia nie dąży do posiadania broni jądrowej na swoim terytorium ani, że takie działania nie są planowane w NATO".
Pierwsze reakcje w mediach zza wschodniej granicy, odnotował "Helsingin Sanomat", są jednoznaczne: "Finlandia zwiększa napięcia"; "Rosja nie będzie tolerować broni jądrowej w swoim sąsiedztwie" - pisze największy fiński dziennik. "HS", zwrócił przy tym uwagę, że według rosyjskich komentatorów chodzi o możliwość tranzytu (w celu zwiększenia zdolności operacyjnych w Europie Północnej), nie zaś o samo rozmieszczenie broni jądrowej na terytorium Finlandii, a podobne procedury obowiązują w innych krajach NATO.
- To wypowiedzi prowadzące do eskalacji napięcia na kontynencie europejskim - oznajmił Pieskow podczas spotkania z dziennikarzami, odnosząc się do decyzji fińskiego rządu. - Rozmieszczając broń atomową na swoim terytorium, Finlandia będzie nam zagrażać - podkreślił Pieskow.
Jak zaznaczył w czwartek minister obrony Finlandii Antti Hakkanen, zmiana ta nie wiąże z żadnym "dramatycznym" krokiem, ale ma na celu jedynie usunięcie ograniczeń prawnych, które utrudniały pełne wykorzystanie mechanizmów obrony zbiorowej NATO. Chodzi o to, aby w przyszłości było możliwe transportowanie broni atomowej przez terytorium kraju, a także jej dostarczanie i posiadanie, o ile będzie to związane z obroną Finlandii.
Finlandia jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego do 2023 r.
Chodzi o projekt Polski2050 podnoszący drugi próg podatkowy.
Wersja mówiąca o przetrzymywamiu męczennika w Kazuniu nie jest przekonująca.
Od wybuchu wojny stała się m.in. jednym ze źródeł finansowania konfliktu.