Co najmniej 23 osoby zginęły, a 108 zostało rannych w trzech poniedziałkowych atakach samobójczych w stanie Borno na północnym wschodzie Nigerii - poinformowała miejscowa policja. Eksplozje trzech bomb było słychać w stolicy Borno, mieście Maiduguri.
Pierwszy wybuch wstrząsnął urzędem pocztowym w samym centrum miasta, druga eksplozja nastąpiła na pobliskim bazarze - podała agencja AP, powołując się na szefa państwowej agencji zarządzania kryzysowego. Trzecia bomba wybuchła na terenie Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Maiduguri.
"Wstępne śledztwo wskazuje, że zamachy te zostały przeprowadzone najprawdopodobniej przez zamachowców samobójców" - czytamy w oświadczeniu policji.
Żadna z grup nie przyznała się do odpowiedzialności za te ataki. W komunikacie opublikowanym w poniedziałek rano siły zbrojne Nigerii przekazały, że udaremniły zamachy domniemanych islamistycznych bojowników na przedmieściach Maiduguri. W stanie Borno bardzo aktywne są organizacje dżihadystyczne. (PAP)
yb/ ap/
Ukraińcy z kolei zaatakowali rafinerię. Rosjanie twierdzą, że zinęły też dzieci.
Chodzi o projekt Polski2050 podnoszący drugi próg podatkowy.
Wersja o przetrzymywaniu męczennika w Kazuniu nie jest przekonująca.