Unia znów uderza w polskich rolników

MRiRW: umowa UE-Australia zwiększa konkurencję dla polskich produktów na unijnym rynku.

Rynek UE jest najważniejszym rynkiem zbytu dla polskich eksporterów produktów rolnych. Każde nowe ułatwienie dostępu do tego rynku dla państw trzecich oznacza zwiększenie konkurencji - przekazało PAP ministerstwo rolnictwa odnosząc się do umowy UE-Australia.

Unia Europejska i Australia zakończyły w ubiegłym tygodniu (24 marca) negocjacje umowy o wolnym handlu. Porozumienie zakłada zniesienie ceł m.in. na główne produkty rolne sprowadzane z UE do Australii, takie jak sery, przetwory mięsne, wino i wino musujące, niektóre owoce i warzywa, czekolada i wyroby cukiernicze. Jednocześnie rynek europejski ma otworzyć się na produkty z Australii. W przypadku tzw. produktów wrażliwych - takich jak wołowina, baranina, cukier czy ryż - przewidziano wprowadzenie kontyngentów objętych niższymi lub zerowymi cłami.

Jak zauważa resort rolnictwa, umowa z Australią jest kolejną w ostatnim czasie, po Ukrainie i Mercosurze, umową handlową z poważnym producentem i eksporterem produktów rolnych. Skutki ekonomiczne kontyngentów taryfowych w dostępie do rynku UE zaoferowanych Australii będą kumulować się ze skutkami innych umów - podkreślił resort.

MRiRW poinformowało, że analizuje przekazane przez Komisję informacje na temat zakończonych rozmów z Australią i będzie śledzić dalszy rozwój wydarzeń i dyskusję na forum UE zarówno pod kątem uzgodnień dotyczących ochrony wrażliwych sektorów rolnictwa UE (w tym wołowiny, cukru) jak i identyfikacji potencjalnych korzyści dla polskiego eksportu.

Resort zaznaczył, że rynek UE jest najważniejszym rynkiem zbytu dla polskich eksporterów produktów rolnych. Każde nowe ułatwienie dostępu do tego rynku dla państw trzecich oznacza zwiększenie konkurencji.

W opinii MRiRW, pełny efekt liberalizacji importu z Australii będzie można ocenić po analizie warunków towarzyszących np. kontyngentom dostępu do rynku (TRQ) dla wołowiny. Według porozumienia, UE otworzy dwa kontyngenty taryfowe o łącznej wielkości 30 600 ton, przy czym większość tej ilości (55 proc., co odpowiada 16 830 tonom) będzie wprowadzana bezcłowo, a mniejsza część (45 proc., - 13 770 t) będzie importowana z obniżoną stawką celną wynoszącą 7,5 proc. Ilości te będą stopniowo wprowadzane w ciągu 10 lat od wejścia w życie umowy, przy czym jedna trzecia przyznanych ilości zostanie udostępniona w momencie wejścia w życie i utrzymana na stałym poziomie przez okres 5 lat.

Umowa zawiera przepisy dotyczące tzw. środków ochronnych tj. możliwości czasowego zawieszenia wynikającej z niej preferencyjnej stawki celnej na dany towar, o ile w toku prowadzonego postępowania będzie wykazane, że ma miejsce znaczny wzrost przywozu preferencyjnego, który powoduje szkody dla przemysłu krajowego.

Według informacji KE w przypadku najbardziej wrażliwych produktów rolnych dwustronny mechanizm ochronny ma również zastosowanie do produktów objętych kontyngentami taryfowymi (TRQ), a środki ochronne mogą być stosowane w okresie stopniowego wprowadzania kontyngentów taryfowych oraz przez 5 lat po zakończeniu tego okresu.

Na ocenę umowy będzie miał również wpływ efekt liberalizacji dostępu do rynku australijskiego. Polska zgłaszała w toku rozmów następujące postulaty: uznanie przez stronę australijską zasady regionalizacji w odniesieniu do ASF zgodnej ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH) w imporcie mięsa wieprzowego z Polski oraz uzgodnienie weterynaryjnych świadectw zdrowia dla gotowanych i peklowanych produktów mięsnych wieprzowych, karmy dla zwierząt domowych, jaj i produktów jajecznych (świadectwo zdrowia uzgadniane na poziomie UE).

MRiRW poinformowało, że umowa wejdzie w życie po wypełnieniu stosownej procedury w UE i w Australii. Niezbędnym elementem tego procesu po stronie UE będzie uzyskanie zgody Rady UE.

W ocenie Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego oraz Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny, umowa UE- Australia zakłóci warunki konkurencji na unijnym rynku, co może przełożyć się na opłacalność produkcji wołowiny polskich gospodarstwach.

Organizacje te wskazały, że ok. 80 proc. krajowej produkcji trafia na rynki zagraniczne, z tego 75 proc. eksportu przeznaczona jest na rynek UE. Sprzedawane są tam przede wszystkim elementy o najwyższej wartości dodanej, takie jak antrykot, rostbef czy polędwica. Zwiększenie importu wołowiny z Australii dotyczy bezpośrednio tych samych elementów, a to prowadzi do bezpośredniej konkurencji w najbardziej dochodowej części rynku - argumentowały. (PAP)

awy/ drag/

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
16°C Czwartek
dzień
17°C Czwartek
wieczór
14°C Piątek
noc
10°C Piątek
rano
wiecej »