Reakcja na groźby Rosji.
Atak na jedno z naszych państw członkowskich jest atakiem na Unię Europejską - powiedział we wtorek na konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Thomas Regnier. Zareagował w ten sposób na groźby Rosji wobec państw bałtyckich.
Rzecznik KE, pytany o groźby, odparł, że atak na "jedno z naszych państw członkowskich jest atakiem na Unię Europejską jako całość". Dodał, że KE priorytetowo traktuje ochronę państw członkowskich, a także ochronę UE jako całości, dlatego uruchomiła takie projekty, jak m.in. inicjatywa obrony przed dronami. Nie sprecyzował jednak, w jaki sposób UE mogłaby zareagować na atak Rosji na jeden z krajów UE.
Artykuł 42 ust. 7 unijnego traktatu mówi o tzw. klauzuli wzajemnej obrony w Unii Europejskiej. Zgodnie z nim jeśli jedno z państw członkowskich UE stanie się ofiarą zbrojnej agresji na swoim terytorium, pozostałe kraje mają obowiązek udzielenia mu pomocy i wsparcia wszelkimi dostępnymi środkami.
Rzeczniczka Kremla Maria Zacharowa oświadczyła wcześniej, że Rosja wydała ostrzeżenie państwom bałtyckim za rzekome umożliwienie Ukrainie korzystania z ich przestrzeni powietrznej do przeprowadzania ataków na terytorium Rosji.
- Te kraje otrzymały odpowiednie ostrzeżenie. Jeśli reżimy tych państw mają choć trochę rozsądku, wezmą je pod uwagę. Jeśli nie, będą musiały zmierzyć się z odpowiedzią - powiedziała Zacharowa, cytowana przez portal Ukrainska Prawda.
Z Brukseli Łukasz Osiński
Od wybuchu wojny stała się m.in. jednym ze źródeł finansowania konfliktu.
Biskup w Vanimo, Cesare Bonivento w wieku 85 lat miał inne plany na swoje życie.