Biały Dom: Trump rozważa wyjście USA z NATO

Wyjście Stanów Zjednoczonych z NATO jest czymś, o czym prezydent USA Donald Trump prowadzi dyskusje - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

Leavitt odpowiedziała w ten sposób na pytanie, czy Trump nadal rozważa wyprowadzenie USA z Sojuszu Północnoatlantyckiego.

- To coś, o czym prezydent prowadzi dyskusje, i myślę, że będzie o tym rozmawiał z sekretarzem generalnym Markiem Rutte dziś po południu - powiedziała wczoraj rzeczniczka podczas briefingu prasowego w Białym Domu. 

Spotkanie to już się odbyło. Mark Rutte zrelacjonował je podczas wywiadu dla CNN. Zapytany wprost, czy Trump zapowiedział zamiar opuszczenia NATO, Rutte kilkakrotnie odpowiedział wymijająco.

- Pozwól, że wyrażę się jasno, jest wyraźnie rozczarowany wieloma sojusznikami z NATO i rozumiem jego punkt widzenia - powiedział sekretarz generalny. Zaznaczył jednak, że on sam konsekwentnie wskazywał prezydentowi Trumpowi przykłady tego, jak sojusznicy stanęli na wysokości zadania.

- Zdecydowana większość krajów europejskich pomogła w kwestii baz, zapewnieniu logistyki, przelotów i dotrzymaniu zobowiązań. Istnieje również powszechne poparcie dla faktu, że ograniczenie potencjału nuklearnego i balistycznego Iranu było naprawdę kluczowe i że tylko Stany Zjednoczone były w stanie to zrobić w tym momencie - wymieniał Rutte. Podał też przykład inicjatywy brytyjskiego premiera Keira Starmera, tworzącego koalicję ponad 30 państw mających zamiar pomóc w zapewnieniu swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz.

Na ponowne pytanie dziennikarza, czy Trump - zgodnie z zapowiedziami rzeczniczki Białego Domu Karoline Leavitt - mówił o wyjściu z NATO, Rutte ponownie odpowiedział wymijająco.

- Cóż, jak powiedziałem, jest wyraźne rozczarowanie, ale jednocześnie prezydent uważnie słuchał moich argumentów na temat tego, co się dzieje - zaznaczył, wskazując na przykład zobowiązań państw sojuszu do zwiększenia wydatków na obronność do 5 proc. PKB.

Sam Trump po spotkaniu z Ruttem zamieścił dotąd jedynie krótki wpis, potwierdzający dotychczasową krytykę NATO. „NATO NIE POMOGŁO, GDY ICH POTRZEBOWALIŚMY, I NIE POMOŻE, JEŚLI BĘDZIEMY ICH POTRZEBOWAĆ ICH PONOWNIE. PAMIĘTAJCIE GRENLANDIĘ, TEN WIELKI, ŹLE ZARZĄDZANY KAWAŁEK LODU!!!” - napisał.

Rutte odrzucił kategoryczną ocenę Trumpa, że NATO „zostało wystawione na próbę i poniosło porażkę". - To niepełny obraz. Europa jako platforma projekcji siły dla Stanów Zjednoczonych funkcjonowała przez ostatnie sześć tygodni bez zarzutu — powiedział.

Pytany o ewentualne „kary” dla sojuszników, o których donosił „Wall Street Journal” — polegające na przeniesieniu wojsk USA z krajów uznanych za „nielojalne”, takich jak Niemcy i Hiszpania, do Polski, Litwy, Rumunii, czy Grecji — Rutte nie zaprzeczył tym doniesieniom, lecz ponownie ograniczył się do ogólnych stwierdzeń o „szczerej i otwartej rozmowie między przyjaciółmi”.

Seketarz generalny NATO bronił decyzji USA o uderzeniu w irański potencjał nuklearny i rakietowy, wskazując, że kontynuowanie działań dyplomatycznych groziło powtórzeniem „scenariusza północnokoreańskiego” — czyli doprowadzeniem do sytuacji, w której Iran zdążyłby wejść w posiadanie broni atomowej, zanim rozmowy dobiegłyby końca. „Cały świat jest dziś bezpieczniejszy dzięki temu, że prezydent zdegradował te zdolności” — ocenił Mark Rutte.

Odrębną kwestią pozostaje sytuacja w Cieśninie Ormuz. Rutte potwierdził, że brytyjski premier Keir Starmer zainicjował powstania koalicji państw, która ma zapewnić swobodę żeglugi przez tę kluczową dla światowego handlu ropą naftową drogę wodną. Zapytany, czy Cieśnina Ormuz pozostaje otwarta, sekretarz generalny przyznał, że nie dysponuje aktualnymi danymi wywiadowczymi i sytuacja wyjaśni się „w ciągu najbliższych dni".

Wczesniej podczas briefingu Leavitt zacytowała przesłanie Trumpa na temat NATO. - Zostali poddani próbie i zawiedli. I dodałbym, że to dość smutne, że NATO odwróciło się od Amerykanów w ostatnich sześciu tygodniach, podczas gdy Amerykanie finansowali ich obronę - brzmiała treść komunikatu, będącego odpowiedzią na deklarację państw NATO, że są gotowe pomóc w sprawie otwarcia cieśniny Ormuz.

Donald Trump wystąpił wcześniej z serią bardzo krytycznych wypowiedzi na temat Sojuszu. Otwarcie rozważał mozliwośc wyjścia z niego przez USA. Prezydent krytykował zwłaszcza Wielką Brytanię i Hiszpanię za początkowe odmówienie użycia baz w tych krajach przez siły amerykańskie, a także za odmowę przysłania okrętów do odblokowania cieśniny. W poniedziałek Trump podkreślił, że choć lubi Ruttego i jest on "świetną osobą", to zawiódł się na Sojuszu.

- Jeśli chcecie znać prawdę, to wszystko zaczęło się od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej dać. I powiedziałem: papa - powiedział Trump na zakończenie poniedziałkowej konferencji prasowej.

Grenlandia, będąca autonomiczną częścią Królestwa Danii, stała się w styczniu przedmiotem ostrego sporu dyplomatycznego między Stanami Zjednoczonymi, których prezydent deklarował zamiar przejęcia wyspy, a Danią i kilkoma popierającymi ją krajami NATO. Trump ogłosił później na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, że nie użyje siły wojskowej do przejęcia kontroli nad wyspą, i zrezygnował z dodatkowych ceł na towary z ośmiu europejskich państw, które wysłały na Grenlandię wojskowe delegacje.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
16°C Czwartek
dzień
17°C Czwartek
wieczór
14°C Piątek
noc
10°C Piątek
rano
wiecej »