Konflikt między generałami Abdela Fattahem al-Burhanem i Mohamedem Hamdanem Dagalo (Hemetim) wpływa nie tylko na sytuację polityczną Sudanu, ale też na globalny rynek gumy arabskiej, kluczowego składnika napojów i słodyczy. Zjawisko to przedstawia w szerszej analizie Marie Toulemonde na łamach "Africa Report".
Na sawannach Kordofanu i Darfuru miliony ludzi utrzymują się z pozyskiwania żywicy z akacji. Po wysuszeniu i przetworzeniu trafia ona do przemysłu spożywczego jako „E414”, naturalny emulgator i stabilizator, szeroko wykorzystywany m.in. w napojach i wyrobach cukierniczych. Sektor spożywczy odpowiada za ponad połowę światowego popytu.
Znaczenie tego surowca jest na tyle duże, że już w 1997 roku został on wyłączony z amerykańskich sankcji wobec Sudanu pod naciskiem koncernów napojowych.
Od wybuchu wojny w kwietniu 2023 roku guma arabska stała się także jednym ze źródeł finansowania konfliktu. Siły Szybkiego Wsparcia (RSF) kontrolują większość obszarów produkcji w Kordofanie i Darfurze, odpowiadających za ok. 75 proc. zbiorów. Zbrojne grupy czerpią zyski z handlu, nakładają opłaty na transport i rozwijają przemyt.
Według ONZ tylko w pierwszej połowie 2024 roku skradziono 3,7 tys. ton gumy o wartości ok. 14,6 mln dolarów. Rabunki były tolerowane jako substytut żołdu dla żołnierzy, którzy często nie otrzymywali wynagrodzeń.
Choć oficjalny eksport Sudanu spadł w 2025 roku do 60 tys. ton, w praktyce handel trwa – surowiec trafia na rynki przez kraje sąsiednie, m.in. Egipt. Szacuje się, że rocznie dziesiątki tysięcy ton są wywożone nieoficjalnymi szlakami przez Czad i Libię. W efekcie ceny wzrosły w ciągu trzech lat nawet o 100 proc.
Kryzys w Sudanie otworzył jednocześnie szansę dla innych producentów. Czad, Kenia, Senegal i Mali zwiększają produkcję, próbując przejąć część rynku i odpowiedzieć na zachodni popyt.
Norweski kontrwywiad ostrzega, że podobny model działania nie dotyczy wyłącznie Rosji.
Apel, by zamiast kwiatów i wieńców, składać ofiary na hospicja.
Prezydent podziękował też Sławomirowi Cenckiewiczowi za 9 miesięcy pracy na czele BBN.
Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie SAFE.
"Czy to miałoby znaczenie, gdybym pani powiedział, że jestem papieżem Leonem?"