Minister rolnictwa zapowiedział wsparcie.
Minister rolnictwa Stefan Krajewski, który w piątek wizytował dotknięty przymrozkami sad w miejscowości Zakrzów (Lubelskie) powiedział, że w niektórych gospodarstwach możemy mówić o stratach stuprocentowych. Zapowiedział wsparcie dla rolników.
Minister rolnictwa odwiedził Zakrzów w związku z przymrozkami, które przechodząc przez Polskę w ostatnim tygodniu wyrządziły duże straty w sadach.
Krajewski zapowiedział wsparcie dla rolników, na które MRiRW zabezpieczyło pieniądze w swoim budżecie. Wyraził nadzieję, że od poniedziałku wojewodowie zaczną powoływać komisje do szacowania strat. - We wszystkich samorządach będą komisje tak, żeby jak najszybciej oszacować poziom strat i móc wystąpić wzorem lat ubiegłych do Komisji Europejskiej o nadzwyczajną pomoc - powiedział.
Krajewski zapowiedział, że będzie wymagał od swoich współpracowników "jak najszybszego działania", żeby "pomoc możliwie jak najszybciej popłynęła i dotarła w sposób sprawiedliwy w pierwszej kolejności do tych, w których gospodarstwach te straty są największe".
- W niektórych gospodarstwach możemy mówić o stratach stuprocentowych - stwierdził minister.
Szef resortu rolnictwa został zapytany o kwestię ubezpieczeń sadowników, którzy zwrócili uwagę, że mają obowiązek ubezpieczania upraw, ale firmy ubezpieczeniowe nie chcą tego robić. Zaproponowali utworzenie funduszu składkowego, który miałby być zasilany z opłat obszarowych. Krajewski przyznał, że potrzeba rozwiązania systemowego, które musi znaleźć poparcie na poziomie rządowym i parlamentarnym. - Na pewno przygotujemy takie rozwiązanie w tym roku - zapowiedział.
Europoseł PSL Krzysztof Hetman poinformował, że w czwartek rozmawiał z przedstawicielami Komisji Europejskiej na temat wsparcia rolników z budżetu unijnego. - Jest taka rezerwa przewidziana na tego typu sytuacje nieszczęśliwe w wysokości 480 mln euro, dlatego tak szalenie ważne jest, żeby jak najszybciej dokonać oceny skutków (przymrozków - PAP) - powiedział.
Wicewojewoda lubelski Andrzej Maj zadeklarował, że straty będą szacowane szybko, żeby "jak najszybciej sformułować wniosek do Komisji Europejskiej".
- To co nas spotkało przez ostatnie trzy noce to ogromna tragedia - powiedział sadownik Marcin Gazda, którego 26-hektarowe gospodarstwo wizytował minister. Rolnik przyznał, że pierwsza zimna noc z temperaturą do -4 st. C zaskoczyła sadowników już w ubiegłym tygodniu. Jednak najgorsze - w jego ocenie - były trzy noce w tym tygodniu, kiedy mróz wyniósł nawet -10 st. C.
Gazda powiedział, że gospodarze palili ogniska, żeby uchronić rośliny przed zimnem. Nie zapobiegło to jednak stratom wśród jabłoni, które w swoim sadzie oszacował na 90-100 proc. - To jest trzeci rok strat. Dla sadownictwa to jest katastrofa - zaznaczył. Ostateczne skutki ostatnich przymrozków rolnik ma poznać w czerwcu, kiedy u jabłoni występuje tzw. opad.
Prezes Związku Sadowników RP, poseł Mirosław Maliszewski powiedział PAP w środę, że to co się dzieje obecnie w sadach - to "armagedon". Jest to jedna z największych klęsk przymrozkowych w ostatnich latach. Przymrozki trwają już od 3 dni, ma być jeszcze zimna kolejna noc - zaznaczył poseł.
MRiRW komunikowało w środę, że w ubiegłym roku do rolników trafiło rekordowe wsparcie z powodu klęsk żywiołowych. 39 mln zł otrzymali rolnicy poszkodowani w powodzi w 2024 r.; 36 mln zł - producenci rolni z Żuław; 205 mln zł trafiło do producentów rolnych w związku ze szkodami spowodowanymi suszą w 2024 r., zaś 408 mln zł dostali rolnicy, którzy ponieśli w 2025 r. szkody w wyniku przymrozków wiosennych, powodzi, gradu, deszczu nawalnego i huraganu.
IMGW w piątkowe południe wydał ostrzeżenia I stopnia przed przymrozkami, które będą obowiązywały w województwach: pomorskim, podlaskim oraz znacznej części woj.: zachodniopomorskiego, warmińsko-mazurskiego, lubelskiego, podkarpackiego, małopolskiego, a także na obrzeżach kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, mazowieckiego i dolnośląskiego.
Alerty zostały wydane w związku z prognozowanym spadkiem temperatury powietrza do około 1 st. C, a przy gruncie do minus 2 st. C. Instytut ostrzegł, że wartości te będą lokalnie zróżnicowane zależnie od warunków terenowych. Zaczną one obowiązywać w sobotę, 2 maja, od godz. 1.00 do godz. 7.00. (PAP)
pin/ lm/
Przeżyła dwie wojny światowe, widziała dziesięciu papieży...
Zginęło 13 amerykańskich żołnierzy oraz ponad 3,3 tys. Irańczyków.