Dron uderzył w nocy z niedzieli na poniedziałek w wieżowiec w Moskwie - poinformował w komunikatorze Telegram mer rosyjskiej stolicy Siergiej Sobianin. Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
"Według wstępnych informacji dron uderzył w budynek przy ulicy Mosfilmowskiej (znajduje się tam Mosfilm Tower - PAP). Nie ma ofiar śmiertelnych" - napisał Sobianin.
Zdjęcia opublikowane przez kanał Supernova+ na Telegramie pokazują uszkodzenia jednego z górnych pięter budynku położonego około 3 km od ministerstwa obrony Rosji i 7 km od Kremla. Na jednym z nagrań umieszczonych na tym samym kanale widać także dron lecący na niskiej wysokości w kierunku miasta, na innym - porozrzucane szczątki bezzałogowca w pobliżu miejsca uderzenia.
Według rosyjskiego resortu obrony w ciągu minionej nocy siły rosyjskie przechwyciły i zniszczył łącznie 117 ukraińskich dronów w wielu regionach, w tym w okolicach Moskwy.
Od kiedy Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę, Kijów wielokrotnie przeprowadzał ataki na Moskwę, która należy do najlepiej chronionych przez systemy obrony przeciwlotniczej obszarów kraju. Do jednego z największych takich ataków doszło w połowie marca, gdy według mediów w kierunku rosyjskiej stolicy skierowano 65 bezzałogowców. Poprzednie uderzenia na Moskwę i jej okolice prowadziły m.in. do czasowego zamykania czterech międzynarodowych lotnisk wokół miasta, a także przerw w dostawach prądu.
Cele wojskowe i przemysłowe w innych regionach Rosji często znajdują się na celowniku ukraińskich sił.
Strona ukraińska nie skomentowała dotychczas najnowszego ataku na Moskwę, gdzie wprowadzane są szczególne środki bezpieczeństwa w związku z obchodzonym 9 maja tzw. Dniem Zwycięstwa. Tego dnia upamiętniane jest zwycięstwo stalinowskiego ZSRR nad hitlerowskimi Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak w Moskwie określa się tę część II wojny światowej, w której ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej, czyli lata 1941-1945.
Apel, by zamiast kwiatów i wieńców, składać ofiary na hospicja.
Prezydent podziękował też Sławomirowi Cenckiewiczowi za 9 miesięcy pracy na czele BBN.
Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie SAFE.
"Czy to miałoby znaczenie, gdybym pani powiedział, że jestem papieżem Leonem?"