W rocznicę wyboru papież Leon XIV odwiedzi Pompeje i Neapol – miejsce głębokiej wiary, ale też społecznych napięć i wpływów mafii. To pielgrzymka na teren, który od lat stawia Kościołowi trudne wyzwania.
8 maja papież Leon XIV uda się do sanktuarium w Pompejach, a następnie do Neapolu, gdzie spotka się z wiernymi na Piazza del Plebiscito – jednym z największych placów we Włoszech. Jak podaje Vatican News, będzie to wizyta o szczególnym znaczeniu.
Neapol od lat uchodzi za miasto kontrastów – z jednej strony głęboka religijność, z drugiej bieda, napięcia społeczne i silne wpływy mafijnej camorry. Ta struktura przestępcza, działająca w regionie Kampanii od ponad dwóch stuleci, pozostaje jednym z największych wyzwań dla lokalnej społeczności.
Komentatorzy zastanawiają się, czy papież – podobnie jak jego poprzednicy – odniesie się do problemu mafii. Tym bardziej że jej ofiarami padali również kapłani, którzy sprzeciwiali się przemocy i mentalności przestępczej.
Jednym z najbardziej znanych jest ks. Peppe Diana, zamordowany w 1994 roku w zakrystii, gdzie przygotowywał się do Mszy św. Wcześniej wzywał wiernych do sprzeciwu wobec „omerty”, czyli zmowy milczenia wobec przestępstw. Podobny los spotkał ks. Pino Puglisiego, który zginął w Palermo za pracę z młodzieżą i walkę z wpływami mafii.
Kościół od lat jasno potępia działalność mafijną. Jan Paweł II w 1993 roku w Agrigento apelował do mafiosów: „Nawróćcie się”. Benedykt XVI nazywał mafię drogą ku śmierci, a Franciszek wielokrotnie podkreślał, że mafiosi są „ekskomunikowani”.
Wizyta Leona XIV wpisuje się w tę linię nauczania. To nie tylko pielgrzymka do sanktuarium, ale także obecność Kościoła w miejscu, gdzie wiara mierzy się z realiami przemocy, niesprawiedliwości i strachu.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Sojusz polsko-amerykański to fundament naszego bezpieczeństwa.
Brak uzbrojenia podczas defilady tłumaczono względami bezpieczeństwa.
Na wzmocnienie polskiego potencjału wojskowego trafi 43,7 mld euro (180 mld zł) kredytu.
Nie bał się trudnych tematów. Miał odwagę mówić prawdę, nawet gdy była ona niewygodna.