Pilot, który zginął, był doświadczony i miał wysokie kwalifikacje - oświadczył szef MSWiA Marcin Kierwiński po odebraniu meldunków od służb działających na miejscu pożaru lasu w miejscowości Kozaki na Lubelszczyźnie.
Jak poinformował minister spraw wewnętrznych i administracji, w akcję gaśniczą zaangażowane są znaczne siły straży pożarnej, a rano planowane są loty dronów, które sprawdzą, gdzie nadal pojawiają się zarzewia ognia. "Do dyspozycji pozostają zarówno śmigłowiec Lasów Państwowych, jak i śmigłowiec Policji, a w razie potrzeby kolejne jednostki powietrzne mogą zostać włączone do działań. Wszystko odbywa się pod stałym nadzorem sztabu i w koordynacji z odpowiednimi służbami" - oświadczył Kierwiński.
W nocy z wtorku na środę w miejscu walki z żywiołem, oprócz szefa MSWiA, pojawiła się ministra Klimatu i Środowiska Paulina Hennig-Kloska, wojewoda lubelski Krzysztof Komorski, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Wojciech Kruczek oraz dyrektor Lasów Państwowych Adam Wasiak.
O północy w Warszawie obradował sztab kryzysowy z udziałem wiceszefa MSWiA Wiesława Leśniakiewicza oraz zastępcy komendanta głównego PSP, nadbryg. Pawła Frysztaka. Jak tłumaczył mediom ten ostatni, trudność akcji gaśniczej wynika z faktu, że to teren trudno dostępny, a pożar ma charakter wierzchołkowy, szybko rozwijający się, bo przenosi się między innymi koronami drzew. Szef PSP ocenił, że pożarem może być ogarnięty obszar nawet 250 hektarów.
Wcześniej Policja i Lasy Państwowe potwierdziły, że w wyniku upadku samolotu gaśniczego M18 Dromader, zginął pilot maszyny. "Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o katastrofie lotniczej na Lubelszczyźnie, w której życie zginęło pilota Dromadera, w trakcie akcji wtórnej. Składając szczere wyrazy współczucia Rodzinie i Najbliższego Zmarłego. W tej katastrofie łączymy się z problemami, których dotknęła ta warstwa. Cześć Jego Pamięci!" - czytamy na profilu Policji na X.
Z kolei na facebookowym koncie Lotniskowej Służby Informacji Powietrznej Warszawa-Babice czytamy: "Z głębokim smutkiem przyjęliśmy informację o śmiertelnym wypadku Dromadera uczestniczącego w akcji gaśniczej niedaleko Biłgoraja. Łączymy się w żałobie z rodziną, bliskimi oraz współpracownikami pilota. Blue skies".
Zamknięta we wtorek droga wojewódzka numer 849 w środę wczesnym rankiem wciąż pozostawała zablokowana.
Jak w środę o 4.30 rano poinformował na swoim prywatnym koncie na X minister Marcin Kierwiński, "na tę chwilę sytuacja stabilizuje się. Pożar przestał się rozprzestrzeniać. Sytuacja jest nadal na bieżąco monitorowana. Kolejne decyzje straży pożarnej rano".
Sojusz polsko-amerykański to fundament naszego bezpieczeństwa.
Brak uzbrojenia podczas defilady tłumaczono względami bezpieczeństwa.
Na wzmocnienie polskiego potencjału wojskowego trafi 43,7 mld euro (180 mld zł) kredytu.
Nie bał się trudnych tematów. Miał odwagę mówić prawdę, nawet gdy była ona niewygodna.