Media obiegła anegdotka o tym, jak Leon XIV po swoim wyborze na papieża próbował zmienić swoje dane kontaktowe w amerykańskim banku, który prowadził jego konto.
Ojciec Święty dwa miesiące po konklawe po prostu zadzwonił do oddziału banku w południowym Chicago. Odpowiedział prawidłowo na kilka pytań, mających na celu jego identyfikację (m.in. numery telefonu i ubezpieczenia społecznego). Jednak gdy poprosił o zmianę w bankowej bazie danych adresu i numeru telefonu, spotkał się z odmową. - Przykro mi, musi pan przyjść osobiście - usłyszał w słuchawce. - Czy to miałoby znaczenie, gdybym pani powiedział, że jestem papieżem Leonem? - spytał. W odpwiedzi na to urzedniczka... odłożyła słuchawkę. Ostatecznie jednak udało się dokonać zmiany.
Anegdotkę tę - w nieco różniących się wersjach - opowiadali w mediach brat papieża John Prevost...
“Yes ma’am. I’m Robert Provost”… Pope Leo calls his bank to change his address. She asks several security qs:”what’s your SS number? He gave it to her”. But when she’s told it’s the Pope? She slams the phone down (thinking prank). Leo’s brother John was on the call: pic.twitter.com/8c6w52Nr4n
— Erin Burnett (@ErinBurnett) 7 maja 2026
a także jego przyjaciel o. Tom McCarthy:
"Could you imagine being known as the woman who hung up on the Pope?"
— Chay Bowes (@BowesChay) 7 maja 2026
Pope Leo XIV couldn't update his bank info: the support agent didn't believe he was the pontiff.
He gave his secular name, answered questions, and then said he was the Pope.
She hung up. pic.twitter.com/GNa4RyC5ap
Dziesiątki osadników zaatakowało ratusz, kilka domów i ich mieszkańców.
Egzekucje chrześcijan, spalone kościoły, milion przesiedlonych.
Były one komentowane jako test nastawionej na Zachód polityki Paszyniana.
W zaledwie co szóstym powiecie są wydzielone łóżka szpitalne dla starszych pacjentów.
Główny temat - parafia w wymiarze katechetycznym i ewangelizacyjnym.