Rosja: Defilada na Placu Czerwonym bez czołgów i rakiet

W Moskwie, na Placu Czerwonym, odbyła się w sobotę defilada z okazji Dnia Zwycięstwa - w tym roku bez pokazu sprzętu wojskowego i po raz pierwszy z udziałem wojsk Korei Północnej. Brak uzbrojenia podczas defilady tłumaczono względami bezpieczeństwa.

Podczas sobotnich obchodów Rosja upamiętniła 81. rocznicę kapitulacji III Rzeszy i zakończenia II wojny światowej w Europie. Z biegiem lat to świeckie święto stało się najważniejszym w kraju.

W tym roku na defiladzie na Placu Czerwonym, która zwykle miała charakter głośnej i pompatycznej demonstracji, zabrakło sprzętu wojskowego. Od czołgów po pociski zdolne przenosić broń jądrową - pokazywanie techniki wojskowej od lat było kluczowym elementem tego wydarzenia, wykorzystywanym przez rosyjską propagandę do budowania wizerunku Rosji jako potężnej i niezwyciężonej siły militarnej.

Kreml tłumaczył tę decyzję zagrożeniem obecności ukraińskich dronów nad Placem Czerwonym. Nie obeszło się i bez rosyjskich gróźb pod adresem Ukrainy. Na kilka dni przed paradą Moskwa ostrzegła przed możliwym odwetowym atakiem na Kijów w przypadku, gdyby rosyjska stolica została zaatakowana 9 maja.

"Wszystko odbyło się spokojnie, z godnością i bez zbędnej militaryzacji" - powiedział przywódca Rosji Władimir Putin po zakończeniu parady.

Na trybunach do Putina dołączyło w sobotę zaledwie kilku zagranicznych liderów: jego białoruski odpowiednik Alaksandr Łukaszenka, prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew i prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew. W porównaniu z zeszłorocznymi obchodami, w tym roku zabrakło północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Una.

Po raz pierwszy jednak wraz z rosyjskimi formacjami przez Plac Czerwony przemaszerowała kolumna północnokoreańskich żołnierzy. Tysiące wojskowych z tego kraju brały udział w wojnie przeciwko Ukrainie w obwodzie kurskim, gdzie Kijów w 2024 roku zaczął kilkumiesięczną ofensywę. Komentator parady stwierdził, że wojskowi północnokoreańscy pomogli "wyzwolić" ten region spod rąk "neonazistowskich najeźdźców".

Na kilka dni przed Dniem Zwycięstwa Kreml jednostronnie ogłosił zawieszenie broni w terminie 8-10 maja. W odpowiedzi na to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski również ogłosił jednostronny rozejm, ale w innym terminie - od północy z 5 na 6 maja. Strony konfliktu oskarżały się nawzajem o naruszanie tych ustaleń.

W piątek wieczorem, w wyniku procesu negocjacyjnego przy pośrednictwie Waszyngtonu, amerykański prezydent Donald Trump zapowiedział trzydniowe zawieszenie broni w dniach 9-11 maja oraz wymianę jeńców wojennych w formacie 1000 na 1000. 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
15°C Środa
rano
14°C Środa
dzień
13°C Środa
wieczór
12°C Czwartek
noc
wiecej »