Policja Republiki Czeskiej potwierdziła dziś podczas konferencji prasowej, że odzyskała skradzioną czaszkę świętej Zdzisławy. Podejrzanego o kradzież zatrzymano w czwartek.
Mężczyzna, który ukradł czaszkę, zalewał ją betonem. Specjaliści próbują obecnie wydobyć relikwię – informuje Czeska Konferencja Biskupia.
Według policji zatrzymany zeznał, że chciał umieścić relikwię w rzece. Według funkcjonariuszy czeskiej policji podejrzany przyznał się do kradzieży. Nie chciał sprzedać czaszki, nie zgadzał się jednak na to, by była ona wystawiona w kościele oddzielnie od ciała. Mężczyzna jest obecnie oskarżony o kradzież, zakłócanie porządku publicznego i zniszczenie cudzej rzeczy. Policja wnioskuje o jego aresztowanie.
W czwartek wieczorem policja poinformowała już, że z dużym prawdopodobieństwem wiedz, gdzie znajduje się ta cenna relikwia. Podejrzanego 35-letniego mężczyznę, wobec którego istnieją uzasadnione podejrzenia o kradzież czaszki świętej Zdzisławy z Lemberka aresztowano 14 maja wieczorem. Funkcjonariuszom udało się uzyskać informacje o miejscu, w którym znajduje się ta cenna relikwia, jeszcze zanim podejrzany zdążył zrealizować swój plan.
„Bardzo się cieszymy, że udało się ją odnaleźć, jesteśmy wdzięczni policji za świetną pracę i szybką interwencję. Głęboko wierzę, że ekspertom uda się ją wydobyć z betonu i usunąć wszystko, co nie należy do relikwii. Jesteśmy również wdzięczni Bogu, że zostanie ona zwrócona na swoje miejsce” – powiedział ks. Radek Jurnečka, przedstawiciel diecejzi litomierzyckiej.
Dziesiątki osadników zaatakowało ratusz, kilka domów i ich mieszkańców.
Egzekucje chrześcijan, spalone kościoły, milion przesiedlonych.
Były one komentowane jako test nastawionej na Zachód polityki Paszyniana.
W zaledwie co szóstym powiecie są wydzielone łóżka szpitalne dla starszych pacjentów.
Główny temat - parafia w wymiarze katechetycznym i ewangelizacyjnym.