Papież Leon XIV jest jak dotąd jednym z najważniejszych światowych krytyków polityki ograniczania migracji i wojen, wyznaczając moralny program, który niekiedy stawiał go w opozycji do przywódców politycznych jego ojczystego kraju. Teraz Leon, pierwszy papież pochodzący ze Stanów Zjednoczonych, dopisał do tej listy sztuczną inteligencję, podejmując wyzwanie rzucone amerykańskim ośrodkom wpływu innego rodzaju - tym razem Dolinie Krzemowej, o czym piszą, z dwóch różnych punktów widzenia, publicyści amerykańskiego dziennika New York Times, Elizabeth Diaz i Cade Metz.
Papieska encyklika „Magnifica humanitas” („Wspaniałe człowieczeństwo”), opublikowana w miniony poniedziałek, jest jak dotąd najważniejszym teologicznym tekstem pontyfikatu Leona XIV oraz najpoważniejszą moralną interwencją dotyczącą AI, jaką podjął przywódca religijny. Jest to także próba wniesienia katolickich wartości moralnych do słynącej z sekularyzmu, a przy tym w dużej mierze amerykańskiej branży, która błyskawicznie zmienia świat.
„Kluczowe pytania narzucają się naszemu sumieniu i nie można ich już unikać: Dokąd zmierzamy? Ku jakiemu celowi chcemy się kierować? Jaką drogę powinniśmy wybrać jako ludzie i jako wspólnota ludzka?” - napisał Leon XIV.
Papież wezwał konkretnie do „rozbrojenia” sztucznej inteligencji, podobnie jak Kościół wspierał rozbrojenie nuklearne. Chodzi o to, aby AI została „uwolniona od logiki czyniącej z niej narzędzie dominacji, wykluczenia i śmierci” - wyjaśnił podczas prezentacji w Watykanie.
Prezentacja dokumentu w Auli Synodalnej była zorganizowana jako profesjonalne wydarzenie medialne: pojawiły się jaskrawożółte bannery i efektowne wideo wprowadzające, przygotowane wspólnie z amerykańską katolicką siecią EWTN o globalnym zasięgu. Trzy miejsca od papieża siedział jeden z pionierów AI, Christopher Olah, współzałożyciel amerykańskiej firmy Anthropic. Zaproszenie przedstawiciela biznesu przez Watykan było czymś wyjątkowym. Sugerowało próbę rozszerzenia wpływu Leona XIV, a także jego nacisk na dialog nawet z nieoczywistymi partnerami, przyjęcie życzliwej postawy wobec kogoś, kto mógłby być postrzegany jako przeciwnik.
Według kard. Blase’a Cupicha z Chicago, rodzinnego miasta Leona, przyszłość musi opierać się na współpracy. Encyklika Leona będąca otwartym listem skierowanym do „wszystkich ludzi dobrej woli” liczy około 42 300 słów w wersji angielskiej. „Myślę, że otwartość pana Olaha, podobnie jak Ojca Świętego, może stać się mostem umożliwiającym takie działania” - powiedział kard. Cupich w wywiadzie po wyjściu z sali synodalnej. „Istnieje potrzeba mądrości, jaką tradycja Kościoła może wnieść do dyskusji o tym, jak korzystać z AI w sposób zachowujący ludzką godność”.
Obecność Olaha podkreślała jednak również, że ogromna władza znajduje się dziś nie tylko w rękach rządów, ale także, jak zauważył Leon, „w rękach wielkich podmiotów ekonomicznych i technologicznych”, a Watykan traktuje te relacje niemal jak oficjalną dyplomację.
Olah niemal jak głowa państwa
Leon XIV rozpoczął przemówienie od szczególnego podziękowania dla Olaha, niemal tak, jakby był on głową państwa. „W imieniu Kościoła przyjmuję wasze zaproszenie do wspólnej drogi: aby słuchać i mówić, oraz wspólnie odnaleźć drogę dla ludzkości w epoce sztucznej inteligencji” - powiedział Leon. Watykan doskonale zdaje sobie sprawę z siły technologii zdolnej do przewrócenia istniejącego porządku politycznego i religijnego. Wynalezienie druku w XV wieku poprzedziło przecież narodziny państw narodowych i reformację protestancką, przekształcając pozycję Kościoła katolickiego. W ciągu ostatniej dekady Watykan odegrał ważną rolę w tworzeniu globalnej debaty o wartości człowieka w epoce AI. Za pontyfikatu papieża Franciszka regularnie organizowano spotkania zwane „Dialogami Minerwy”, podczas których liderzy technologiczni dyskutowali o rozwoju sztucznej inteligencji. Papież Franciszek spotkał się także z przywódcami grupy G7 w 2024 roku, apelując o regulacje oraz zakaz śmiercionośnej autonomicznej broni. Zdaniem Elizabeth Diaz „encyklika Leona jest pod wieloma względami zwieńczeniem i uwieńczeniem tych działań”.
„W kluczowych momentach historii Kościół jest wezwany do odczytywania ‘rzeczy nowych’ w świetle Ewangelii i godności człowieka” — powiedział Leon XIV podczas prezentacji. „Dziś stoimy wobec przemiany o podobnej skali, być może o jeszcze większych konsekwencjach.” W ostatnich latach w niektórych wspólnotach religijnych narastała moralna krytyka AI. Potrzeba szerszej debaty staje się coraz pilniejsza, zwłaszcza wobec wpływu tej technologii na prowadzenie wojen i życie dzieci. Potężne firmy, takie jak Anthropic, są wyceniane w bilionach dolarów. „Kiedy taka władza skupia się w rękach nielicznych, ma tendencję do stawania się nieprzejrzystą i unikania publicznej kontroli, zwiększając ryzyko wypaczonych form rozwoju prowadzących do nowych zależności, wykluczeń, manipulacji i nierówności” - napisał Leon XIV w “Magnifica humanitas”. Poprzez ten dokument papież proponuje drogę do stworzenia wspólnego ruchu w obronie tego, co określa mianem rozwoju i rozkwitu człowieka.
Niepokojące przekonanie
Katolickie uniwersytety w USA, w tym Georgetown i Santa Clara, podjęły znaczące kroki, aby rozwijać debatę o AI i katolickich wartościach moralnych zarówno w środowiskach akademickich, jak i publicznych. Uniwersytet Notre Dame otrzymał w grudniu grant w wysokości 50 milionów dolarów od Lilly Endowment, jednej z największych prywatnych fundacji filantropijnych na świecie i jednej z największych w Stanach Zjednoczonych, na opracowanie religijnych ram etycznych dla AI poprzez Instytut Etyki i Dobra Wspólnego.
Meghan Sullivan, dyrektorka instytutu, powiedziała, że podczas spotkań z twórcami AI w Dolinie Krzemowej często słyszy niepokojące przekonanie: „że tylko kilkaset osób na ziemi naprawdę ma dziś znaczenie, ci, którzy budują najbardziej zaawansowane modele, oraz politycy mający władzę je regulować”. „Ta encyklika jest bezpośrednią odpowiedzią na taki sposób myślenia” - powiedziała. „Kościół przypomina, tak jak czyni to od ponad dwóch tysięcy lat, że ludzie z Wichita, South Bend, Nairobi czy Manili nie są statystami w cudzej technologicznej rewolucji. Myślę, że w osobie papieża Leona XIV i jego encykliki widzimy wreszcie instytucję wystarczająco silną, by stanąć w obronie tych idei”.
Dokument ma także szczególnie amerykański charakter. Leon odnosi się bezpośrednio do Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych, jako jedynej krajowej konferencji episkopatu wymienionej z nazwy, w części poświęconej trosce o młodych ludzi zmagających się z niepewnością zatrudnienia. Cytuje również „Powrót króla” J.R.R. Tolkiena, powieść szczególnie popularną wśród wielu Amerykanów, zwłaszcza młodych mężczyzn. Jak skuteczne okażą się działania Leona i jaki wpływ może mieć papieski dokument nawet w środowiskach katolickich, są to kwestie otwarte, co szczególnie akcentuje Cade Metz w artykule w NYT.
Społeczeństwa takie jak Stany Zjednoczone organizowały kiedyś konwencje konstytucyjne, aby prowadzić szeroką debatę publiczną nad fundamentalnymi problemami - zauważył Ron Ivey, pisarz i badacz związany z programem Human Flourishing Uniwersytetu Harvarda. “Zbyt często dominuje dziś narracja, według której ludzie nie mają wyboru i muszą zaakceptować powszechne, obowiązkowe wykorzystanie AI. Potrzebujemy publicznej rozmowy, w bibliotekach, w społeczeństwie obywatelskim, wszędzie tam, gdzie te przestrzenie są jeszcze silne. Dlaczego budujemy tę technologię? Dla kogo ona jest? I jak sprawić, by służyła naszemu prawdziwemu rozwojowi?” - zaznaczył naukowiec z Harvardu.
Dziesiątki osadników zaatakowało ratusz, kilka domów i ich mieszkańców.
Egzekucje chrześcijan, spalone kościoły, milion przesiedlonych.
Były one komentowane jako test nastawionej na Zachód polityki Paszyniana.
W zaledwie co szóstym powiecie są wydzielone łóżka szpitalne dla starszych pacjentów.
Główny temat - parafia w wymiarze katechetycznym i ewangelizacyjnym.