Ataki Izraela na Syrię i Liban stanowią także zagrożenie dla Turcji

Nigdy nie pozwolimy Izraelowi zrealizować swojego planu Ziemi Obiecanej - zaznaczył Erdogan.

 Izraelskie ataki na Syrię i Liban osiągnęły etap, w którym stwarzają również zagrożenie dla Turcji - ocenił w środę turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan podczas wystąpienia przed grupą parlamentarną rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) w Ankarze.

- Bezpieczeństwo Turcji zaczyna się nie w Hatay (tureckiej prowincji graniczącej z Syrią - PAP), ale w Aleppo, Damaszku i Bejrucie. Nie będziemy tolerować faktów dokonanych ani przymykać oczu na ataki - zadeklarował turecki prezydent.

- Nigdy nie pozwolimy Izraelowi zrealizować swojego planu Ziemi Obiecanej - zaznaczył Erdogan.

Dodał, że operacje wojskowe Izraela stanowią zagrożenie dla całego świata i muszą być powstrzymane. - Izrael musi zostać powstrzymany, to obowiązek ludzkości. Nie można dopuścić do powtórzenia historii - powiedział prezydent Turcji.

Erdogan oskarżył również Izrael o podejmowanie "inicjatyw mających na celu destabilizację regionu Morza Śródziemnego". Ostrzegł, że "odpowiedź Ankary na działania naruszające prawa Turcji i Turków mieszkających na Cyprze spotkają się z jasną i zdecydowaną reakcją".

Władze Turcji od lat krytykują działania Izraela w Strefie Gazy, nazywając je "ludobójstwem", oraz w całym regionie Bliskiego Wschodu. W ostatnich miesiącach Erdogan ostrzegał, że ataki strony izraelskiej na kraje regionu "popychają go w kierunku katastrofy".

"Wszyscy wiemy, że ataki na Gazę, następnie na Jemen i Liban, a ostatnio na Iran, nie są motywowane wyłącznie względami bezpieczeństwa" - powiedział turecki przywódca w marcu tego roku, dodając, że pojawianie się w debacie publicznej narracji dotyczących "ziemi obiecanej" czy "apokaliptycznych scenariuszy" nie jest przypadkowe i - jego zdaniem - sugeruje ideologiczne motywacje Izraela.

Ankara wzywa do utworzenia niezależnej Palestyny w granicach z 1967 r., ze stolicą w Jerozolimie Wschodniej, co - w wyrażonej pod koniec maja opinii szefa tureckiej dyplomacji Hakana Fidana - wzmocniłoby też bezpieczeństwo samego Izraela.

Izrael w wyniku tzw. wojny sześciodniowej z 1967 r. zajął należące wówczas do Syrii Wzgórza Golan, jordański Zachodni Brzeg, część Jerozolimy, okręg Gazy i półwysep Synaj, który w 1979 r. - na mocy egipsko-izraelskiego porozumienia pokojowego - wrócił do Egiptu. Niepodległa Palestyna miałaby obejmować Zachodni Brzeg i Strefę Gazy.

Jakub Bawołek

***

Co najmniej 12 osób zginęło w środę w izraelskich nalotach na dwa miasta niedaleko Tyru w południowym Libanie - poinformowała agencja AFP, powołując się na źródła medyczne.

Jak przekazało jedno z tych źródeł, które zastrzegło sobie anonimowość, na skutek izraelskich nalotów na miejscowość Tajr Debba zginęło osiem osób, a uderzenia na Dejr Kanun an-Nahr spowodowały śmierć czworga kolejnych.

Libańska państwowa Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) poinformowała o izraelskich nalotach na te dwa miasta. Izrael kontynuuje uderzenia na kilku obszarach w południowym Libanie.

Od 2 marca w wojnie pomiędzy Hezbollahem a Izraelem w Libanie zginęło - według władz tego kraju - ponad 3,6 tys. osób.

Hezbollah przyłączył się 2 marca do wojny USA i Izraela z Iranem, stając po stronie Teheranu, od którego pozostaje zależny od czasu utworzenia tej szyickiej organizacji na początku lat 80. XX wieku. Izrael odpowiedział operacją zbrojną, zajmując południe Libanu i tworząc tam strefę buforową. Od 16 kwietnia w Libanie formalnie obowiązuje rozejm ogłoszony przez USA, ale obie strony oskarżają się wzajemnie o jego łamanie i niemal codziennie ponawiają ataki. Hezbollah, wspierany i finansowany przez Iran, pozostaje poza kontrolą libańskiego rządu.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
19°C Niedziela
wieczór
18°C Poniedziałek
noc
16°C Poniedziałek
rano
24°C Poniedziałek
dzień
wiecej »