Ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu odbędą się jeszcze w tym roku - powiedział PAP ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej (IPN).
W ubiegłym tygodniu władze Ukrainy wydały zgody na ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, a także na ekshumacje prochów żołnierzy Wojska Polskiego w dawnej wsi Hołosko Wielkie (obecnie ulica Warszawska we Lwowie), gdzie pochowani są żołnierze Wojska Polskiego polegli w 1939 roku.
– Ekshumacje planujemy w tym roku. Przygotowujemy się do tego, żeby rozplanować to logistycznie, żeby przeliczyć siły, żebyśmy mogli zorganizować prace Biura Poszukiwań i Identyfikacji tak, żeby w tym roku te trzy lokalizacje przebadać. To jest bardzo duże przedsięwzięcie – podkreślił ks. Trzaska.
– Mamy pewność, że jest to grób masowy. Procedura nie pozwala nam jednak na przeprowadzenie ekshumacji tych szczątków. Od strony ukraińskiej dostaliśmy zgodę na poszukiwania. W chwili znalezienia szczątków miejsce zostało sfotografowane, zmierzone, powstała szczegółowa dokumentacja, następnie jama została ponownie zakopana. Po powrocie do kraju wystąpimy o zgodę na przeprowadzenie ekshumacji. Wierzę, że za parę miesięcy będziemy mogli powrócić do Woli Ostrowieckiej, aby ten masowy dół odkopać, eksplorować, odnaleźć i podjąć wszystkie szczątki. Dopiero wówczas będziemy mogli powiedzieć, ile szczątków ludzkich tam odnaleźliśmy – mówił w rozmowie z "Gościem Niedzielnym" prof. Krzyszfot Szwagrzyk, zastępca prezesa IPN i dyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji.
Ks. Trzaska ocenił, że zgoda na ekshumacje, którą wydano dla IPN, ma ogromne znaczenie.
– To jest bardzo wyjątkowy moment, ponieważ my, po raz pierwszy jako Instytut Pamięci Narodowej autonomicznie, jako właśnie IPN, otrzymaliśmy zgodę na pracę ekshumacyjną. Jest to po raz pierwszy, jeżeli chodzi o zbrodnie UPA. I ta zgoda przyszła niezwykle szybko – podkreślił.
– Biorąc pod uwagę perspektywę, na przykład Huty Pieniackiej, gdzie IPN od 2019 roku wnioskował i ponawiał wnioski o zezwolenie na poszukiwania, minęło tyle lat. () Nie chcę powiedzieć, że to przełom, ale na pewno bardzo duży krok i skrócenie tego czasu oczekiwania na zgody – zaznaczył ks. Trzaska.
30 kwietnia w Ostrówkach w północno-zachodniej Ukrainie odkryto kolejny grób polskich ofiar zbrodni wołyńskiej. Mogiła znajdowała się przy odnalezionych dzień wcześniej fundamentach dawnej szkoły. Szczątki były w jamie grobowej o wymiarach około dwa na trzy metry. Odnaleziono je na głębokości ok. 10-15 centymetrów. W dole widać było kości.
Polsko-ukraińska ekspedycja rozpoczęła poszukiwania na terenie dwóch nieistniejących już wsi Ostrówki i Wola Ostrowiecka w rejonie (powiecie) lubomelskim 20 kwietnia.
IPN informował wcześniej, że w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej przed tegorocznymi poszukiwaniami przeprowadzono trzy etapy prac archeologiczno-ekshumacyjnych, które pozwoliły na odnalezienie szczątków 674 Polaków zamordowanych 30 sierpnia 1943 r. przez oddziały OUN-UPA. Celem obecnych poszukiwań jest odnalezienie mogił jeszcze 350 osób.
Od wtorku trwają poszukiwania zbiorowych mogił Polaków w Hucie Pieniackiej w obecnym obwodzie lwowskim.
Według historyków 28 lutego 1944 r. w tej nieistniejącej dziś wsi jej polscy mieszkańcy zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4 Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS - Policyjnego (wydzielonego z 14 Dywizji Waffen SS "Galizien") pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału UPA i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego. Huta Pieniacka jest jednym z symboli martyrologii Polaków, zamordowanych na terenach obecnej Ukrainy.
źródło: PAP/AH
Odmowę dostępu policja uzasadniła tym, że inne osoby zorganizowały tam zgromadzenie doraźne.
Świadectwa tych, którzy ocaleli dzięki sąsiadom - Ukraińcom.