Dzisiaj

Skąd w nas ten opór przed posłuchaniem cudzych rad?

Skąd w nas ten opór przed posłuchaniem cudzych rad? Bo niby radzący sam ma swoje za uszami? (Któż nie ma!) Albo dlatego, że się rządzi, albo łatwo jej mówić? Nawet jeśli, może dzięki temu ma większy dystans do spraw, w które my jesteśmy tak bardzo zaangażowani. Pewnie że trudno byłoby posłuchać przykazu o niepaleniu od palącego lekarza, ale co to ma do rzeczy w sumie? Jakby nie było, sama rada jest dobra, potrafimy to dostrzec przecież.

Nasze docieranie do prawdy, starania o polepszenie własnego stylu bycia (i losu) prowadzą nas często do celu krętą drogą. Pisze „krętą”, myślę: paskudną, koszmarnie pokręconą, uciążliwą! Tak, właśnie tak! Podobnie jak z tymi radami – inni są tu tylko posłańcem, ale rodzi się w nas niemal odruchowy bunt, bo czy nie mógłby nas obudzić do czynu ktoś inny? W innych okolicznościach? Choćby wtedy gdy już coś zrobiliśmy, kiedy można byłoby nam powiedzieć: „brawo, jeszcze tylko…” zamiast: „nie, no, załamka, tak nie można!”. I to jeszcze – kto śmie nam o tym mówić!

Są takie sceny w „Potopie” (czytał ktoś?), kiedy Andrzej Kmicic po odkryciu, że źle postąpił, źle ocenił sytuację, zmienia nazwisko. Jako Babinicz stara się robić co należy, błąd naprawić, krzywdę wynagrodzić – jakkolwiek to nazwiemy. Motywy tej zmiany są różne, a wśród nich na pewno i ten, że ci z „dobrej strony” przyjmą pomoc od Babinicza, a niekoniecznie uwierzyliby Kmicicowi. Dobro znów okazuje się jakoś zależne od opakowania – ważne nie tyle, co mamy szansę dostać, ile od kogo to otrzymujemy.

Ostrożni, tacy jesteśmy i może być musimy: ostrożni. Niekoniecznie od razu uwierzymy w zmianę i czyjeś dobre intencje. Niekoniecznie posłuchamy cudzych rad, a przynajmniej nie z tak zwanym otwartym sercem. To znaczy może i z otwartym, ale w znaczeniu „podatnym na zranienie”, a nie „chętnym do wysłuchania”.

Gdyby jednak tę sytuację odwrócić – wskazać na jej odwracalność właśnie, wzajemność, równoległy bieg – co wtedy? Surowo wszak oceniamy tych, którzy to nas życzliwie nie przyjęli. Którzy nie dostrzegają naszych starań i dobrej (choć ostrożnie) woli. I nie życzą sobie naszych rad. Zbyt surowo – skoro gotowi jesteśmy podać multum argumentów na poparcie własnej, takiej samej,niechęci czy ostrożności? Wyrozumiałość i gotowość do zmian rodzą się czasem w nader dziwacznych okolicznościach. W mozolnym odkrywaniu, że jesteśmy dla siebie nawzajem towarzyszami tej drogi.

Bo ten Babinicz, któremu patrzyliśmy w oczy dzisiaj w lustrze, to przecież Kmicic we własnej osobie. Kmicic.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
16°C Czwartek
rano
18°C Czwartek
dzień
19°C Czwartek
wieczór
16°C Piątek
noc
wiecej »