Zwiedzeni?

A może to Bóg sam czasem uchyla okienka?

Dość dobrze zapamiętałam to szwendanie. Zielone tereny kawałeczek za gmachem, w którym zdarzyło mi się kiedyś studiować. Nigdy tam nie chadzałam, do autobusu szło się w drugą stronę, nie po drodze było, a tak pięknie… Gdzieś dalej na trasie któryś katowicki bebok (jedna z serii niedużych, tu i ówdzie ustawionych figurek). Najwyższe czeladzkie wzniesienie. I litewski chłodnik w małej knajpce na obrzeżach Czeladzi, tak przyprawiony chrzanem, że raczej rozgrzał, niż ochłodził. A potem – już po rozgrzaniu się chłodnikiem - rozmowa o religii, a właściwie mistyce. 

Rzecz rzadka. Czasem podczas naszych szwendań zwiedzamy jakiś kościół. Posłuchamy coś niecoś o historii zabytku, kto zechce uklęknie, pomodli się. Czasem padnie jakiś komentarz przy kapliczce albo figurze świętego Jana Nepomucena, którego to świętego nasz przewodnik jest wieloletnim fanem, choć spogląda nań raczej z religioznawczego niż religijnego punktu widzenia.  Kiedy chadzała z nami pewna energiczna i sympatyczna radykałka  - antyklerykałka, padały czasem z jej ust ostre zarzuty pod adresem Kościoła. Przyjmowane przez mniej krytycznie nastawionych wyrozumiałym milczeniem, bo jak ktoś tak ma, to trudno. Ale żeby rozmawiać o czymś tak nieuchwytnym? 

Ktoś opowiedział wtedy o swoim wyjątkowym przeżyciu. Przyszło niespodziewanie na widok roztaczającego się wokół piękna. Było niepowtarzalne, nie do podrobienia. Ale w tym niezwykłym poczuciu piękna, jedności, jakoś Boga nie było. Tylko świat i człowiek.
 
I wtedy pewna osoba, młoda, a w każdym razie zaniżająca średnią wieku w naszej grupie i przy tym – jak zdążyłam się zorientować – dosyć pobożna, zdecydowanym głosem wydała wyrok: jeśli w tym przeżyciu nie było Boga, to na pewno było to szatańskie zwiedzenie.

Zdarza się tu i ówdzie słyszeć podobne opinie. Jeśli nie Bóg, to na pewno Zły, maczający gdzie się da swoje brudne palce albo i kopyta. A może zachwyt, nawet objawiający się od czasu do czasu w sposób nadzwyczajny, niecodzienny, wpisany jest w naszą naturę?

A może to Bóg sam czasem komuś, niekoniecznie wiernemu, uchyla okienka na niezwykłą harmonię rzeczy stworzonych?  

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
20°C Wtorek
dzień
21°C Wtorek
wieczór
18°C Środa
noc
17°C Środa
rano
wiecej »