Wiceprezeska KARR odwołana. W tle 4,5 mln zł pomocy dla powodzian

Rada nadzorcza odwołała wiceprezeskę Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego Annę Konieczyńską - przekazał PAP we wtorek rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego. Powodem tej decyzji są informacje o nieprawidłowościach związanych z udzielaniem wsparcia na usuwanie skutków powodzi.

"Rada Nadzorcza Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego podjęła uchwałę o odwołaniu Pani Anny Konieczyńskiej z funkcji wiceprezes zarządu spółki KARR S.A." - przekazał PAP rzecznik prasowy marszałka województwa dolnośląskiego Michał Nowakowski.

Dodał, że powodem decyzji są kwestie wizerunkowe i zarządzanie spółką, a także ostatnie informacje na temat nieprawidłowości związanych z udzielaniem wsparcia po powodzi.

Przekazał również, że na miejsce odwołanej wiceprezeski nie wybrano innej osoby. Zarząd KARR jest w tej chwili jednoosobowy, a funkcję prezesa sprawuje dalej Hubert Papaj. Większościowym właścicielem spółki jest samorząd województwa dolnośląskiego.

W poniedziałek portal Wirtualna Polska poinformował, że 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.

We wtorek głos w sprawie informacji na temat nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków przeznaczonych na powódź powodzianom zabrał premier Donald Tusk. - Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian - powiedział premier.

Dodał również, że państwo będzie działać bezwzględnie wobec tych, którzy dopuścili się nadużyć przy udzielaniu pomocy powodzianom. - Dla mnie najważniejsze jest, by instytucje państwa działały i prędzej czy później każde nadużycie zostało zidentyfikowane i ukarane - podkreślił.

We wtorek sprawę skomentowali też politycy "Rozwój Plus". Podczas organizowanej przed siedzibą KARR w Jeleniej Górze konferencji prasowej Mateusz Morawiecki, Marzena Machałek i Janusz Cieszyński zapowiedzieli przeprowadzenie szeregu kontroli poselskich związanych z dotacjami, które były przekazywane po powodzi, która nawiedziła region w 2024 r.

- Przeanalizujemy ponad 9 tysięcy wniosków o udzielenie pomocy publicznej w związku z wystąpieniem powodzi. Wejdziemy do Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego tutaj w Jeleniej Górze. Wejdziemy do samorządów, dopytamy o kopie dokumentów, na podstawie których wypłacano miliony złotych - zapowiedział Cieszyński.

Zaapelował też o kontakt do wszystkich, którzy mają wiedzę o nieprawidłowościach. Jak dodał, w tym celu politycy "Rozwój Plus" założyli stronę internetową pod adresem imsiepowowdzi.pl, za pomocą której będą zbierane anonimowo informacje na ten temat.

Zdaniem Mateusza Morawieckiego, doszło do "haniebnego procederu". B. premier dodał, że ma kontakt z mieszkańcami m.in. Lądka-Zdroju czy Stronia Śląskiego, którzy po powodzi w 2024 r. jeszcze nie wrócili do swoich domów.

- Tam niektórzy mieszkają cały czas w warunkach urągających sytuacji bytowej i w takiej, w jakiej nikt z państwa nie chciałby mieszkać. Gdzie jest państwo w tym przypadku? Nie ma. Gdzie jest państwo, które pozwoli powodzianom wrócić do godnych warunków mieszkania? Nie ma. Tymczasem państwo jest po to, żeby okradać własnych obywateli, żeby okradać powodzian - zaznaczył Morawiecki.

Dotacjami popowodziowymi rozdzielanymi przez KARR od poniedziałku interesują się jeleniogórscy śledczy, którzy wszczęli postępowanie w sprawie ewentualnych nieprawidłowości. Od kwietnia sprawie przygląda się też CBA. W poniedziałek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński podał w serwisie X, że biuro prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r.

Również w poniedziałek wiceminister rozwoju i technologii Michał Jaros (lider dolnośląskich struktur KO) powiedział, że wiceprezeska KARR została zawieszona w prawach członka partii i czeka ją sąd koleżeński. Decyzja co do jej przyszłości w partii ma zapaść w najbliższym czasie, a jego resort uruchomił szczegółową kontrolę dotyczącą przyznawania środków popowodziowych i jest ona niezależna od CBA. - Sprawdzamy dokumenty w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, a także, co ważne, oprócz tych dokumentów, to wystąpiliśmy do poszczególnych gmin o informację o zaświadczeniach - podkreślił Jaros.

Zapowiedział, że "prymitywne i chciwe zachowania" będą piętnowane nie tylko w jego partii, ale o wszystkim po zakończeniu ministerialnej kontroli będą informowane organy ścigania.

Dziennikarze WP napisali, że zweryfikowali skontrolowane adresy w czterech niezależnych od siebie źródłach: Państwowej Straży Pożarnej, Wodach Polskich, systemie satelitarnym unijnej służby Copernicus EMS oraz w danych firmy ICEYE zweryfikowanych przez Centrum Badań Kosmicznych PAN. Żadne ze źródeł nie odnotowało obecności wody powodziowej pod wskazanymi lokalizacjami. Pytany o ewentualny konflikt interesów prezes KARR - spółki, której 99,99 proc. akcji należy do samorządu województwa dolnośląskiego - skomentował sprawę słowami: "To jest pana opinia". (PAP)

kak/ kcz/

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11°C Piątek
wieczór
11°C Sobota
noc
10°C Sobota
rano
17°C Sobota
dzień
wiecej »