Jakie dziś święto? Nie Wojska Polskiego?
Sierpniowy przedłużony weekend jakoś tak nie przedłużony w tym roku. Niewiele dni zostało do końca wakacji. Jarzębina się czerwieni. Gorąco. Ludziska narzekają, ale - o dziwo!- w reakcji na wysokie temperatury nie wyruszają raczej w kierunku fiordów. Podróżują po Polsce, a czasem wybierają kraje południowe, w których mają szanse na upał jeszcze większy, a do tego czasem i pożary suchej roślinności.
Podróżujemy, często rodzinnie, a na naszym szlaku kościoły i kapliczki. Obrazy, obrazki, figury, figurki. W kapliczce Madonna podobna do sąsiadki ze wsi. Na głowie wieniec z gwiazd. Święta trzymająca za rękę dziewczynkę. Ta święta to pewnie Anna, babcia Pana Jezusa. No to kim może być ta dziewczynka? „Maryja – domyśla się dziecko. – To ona kiedyś była mała?” Za kratą, w półmroku kościoła ktoś z kluczami. Aha, to święty Piotr. Jeszcze czterej ewangeliści. Za kratą, nie za kratą, zawsze coś się wypatrzy. A bliżej rzeki kapliczka ze świętym Janem Nepomucenem. Dlaczego właśnie tam?
Dobrze zatrzymać się w kościele, przy kapliczce, pokazać dziecku jakiś nieznany szczegół. Pobawić się w takie bardziej pobożne zgadywanki. Jeśli nie rodzic, dziadek, ktoś, kto z dzieckiem spędza wakacyjny czas, to kto? Katecheta podczas jednej godziny religii tygodniowo?
Nie jesteśmy wszechwiedzący. No, nie jesteśmy. Pamiętam jak podczas wizyty w Muzeum Sztuki Sakralnej w Ligocie Dolnej zdziwiłam się: kim jest ten brzdąc wymachujący chorągiewką. Może mały Jezus? Gdyby nie podpis pod obrazem,nie domyśliłabym się, że to święty Jan Chrzciciel, a właściwie przecież jeszcze-nie – Chrzciciel. Motyw znany od czasów Renesansu, a ostatnio chyba zapomniany zupełnie.
Nie musimy wiedzieć wszystkiego. Możemy razem z dzieckiem poszukać napisu, objaśnienia w gablotce obok kościoła, w ostateczności zapytać się – jak mawia mój kolega –„ mądrego telefonu.” Przy figurze świętego Jana Nepomucena porozmawiać o tajemnicy spowiedzi, a przypatrując się małemu świętemu Janowi razem zastanowić się jaka iskra drzemie w małym dziecku trzymającym już w ręku symboliczną chorągiew. Jakie zdolności, zadatki na przyszłość, są w innych dzieciach? I do czego są klucze, które trzyma święty Piotr.
Dobrze byłoby, gdyby rodzice, opiekunowie nie przegapili wakacyjnej okazji do pogłębienia wiary, nie zakładali z góry, że pobożnie to znaczy nudno, mało atrakcyjnie. Laicyzujemy się już przecież. „Maryśka, jakie to właściwie jutro mamy święto?” – pyta moja znajoma. „Maryjne, Wniebowzięcia, czasem też nazywane Matki Boskiej Zielnej” – odpowiadam. „No nie wiesz? Wojska Polskiego przecież” – wpada mi ktoś w słowo.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Za krótki, ale też za długi sen wiąże się z szybszym starzeniem organizmu.