Hamas domaga się, by powołana przez Donalda Trumpa Rada Pokoju wymusiła na Izraelu przyjęcie planu pokojowego dla Strefy Gazy - poinformowała w niedzielę AFP. Powołała się przy tym na komunikat Hamasu po spotkaniu lidera tej grupy Chalila al-Hajji z wysłannikiem Trumpa Jaredem Kushnerem w Kairze.
W komunikacie palestyńskie ugrupowanie "wezwało mediatorów oraz Radę Pokoju do wzięcia na siebie odpowiedzialności i zmuszenia okupanta (tj. Izraela - PAP) (...) do zatwierdzenia mapy drogowej dla drugiego etapu planu prezydenta Trumpa oraz do rozpoczęcia ustalania harmonogramu wdrażania (tego planu - PAP)".
Jak podała wcześniej agencja AP, wysłannik i zięć prezydenta USA Kushner odbył rzadkie spotkanie z al-Hajją w ramach nowej inicjatywy dyplomatycznej, mającej na celu przełamanie impasu w rozmowach dotyczących zawieszenia broni w Strefie Gazy. W Kairze spotkał się też z mediatorami z Egiptu, Turcji i Kataru, a w poniedziałek ma spotkać się z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Polityczny lider Hamasu spotkał się też z władzami Egiptu. Jak podała AP za kairską stacją Al-Kahira, al-Hajja zadeklarował, że jego ugrupowanie jest gotowe do wdrożenia planu pokojowego Trumpa dla Strefy Gazy, aby "położyć kres cierpieniu mieszkańców Strefy Gazy i rozpocząć proces odbudowy".
9 sierpnia Netanjahu odrzucił najnowszy plan pokojowy, który zakłada wycofanie wojsk Izraela ze Strefy Gazy oraz rozbrojenie Hamasu.
Odrzucenie planu przez Izrael potępiły w niedzielę Arabia Saudyjska, Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordania, Egipt, Indonezja, Pakistan i Turcja.
Kruche zawieszenie broni między Izraelem i palestyńskim Hamasem, obowiązujące od października 2025 r., zakończyło fazę intensywnych walk w izraelskiej operacji wojskowej w Strefie Gazy, ale kolejne etapy rozejmu pozostają niezrealizowane. Hamas nadal nie oddał broni, a izraelska armia utrzymuje kontrolę nad około 65 proc. terytorium palestyńskiej półenklawy.
Obie strony konfliktu oskarżają się nawzajem o naruszanie rozejmu. Według władz Strefy Gazy od wejścia porozumienia w życie zginęło ponad 1,2 tys. Palestyńczyków. Izrael utrzymuje, że prowadzi ataki wymierzone wyłącznie w bojowników zagrażających izraelskim siłom, uczestników ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 r. oraz osoby łamiące warunki zawieszenia broni. Od początku rozejmu zginęło także pięciu izraelskich żołnierzy.
W ataku z 7 października zginęło ponad 1,2 tys. Izraelczyków, a 251 osób zostało wziętych do niewoli. Według władz kontrolowanej przez Hamas Strefy Gazy izraelska ofensywa rozpoczęta po tym ataku pochłonęła dotąd ponad 73 tys. ofiar śmiertelnych.
Za krótki, ale też za długi sen wiąże się z szybszym starzeniem organizmu.