Jest zawiadomienie do prokuratury ws. raportu "Polaków portret własny"

Dokument miał kosztować 200 tys. zł publicznych pieniędzy. Ministerstwo Sportu i Turystyki zaprzecza. Zdaniem wielu ekspertów został wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Posłanka Anna Krupka przekazała w piątek, że PiS złożyło do CBA i prokuratury wnioski o wyjaśnienie sprawy raportu "Polaków portret własny" Barbary Mróz-Gorgoń. Poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński ogłosił na X, że złożył swoje zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa.

Raport "Polaków portret własny" z 2025 r. Barbary Mróz-Gorgoń, obecnej pełnomocniczki rządu ds. promocji marki Polski, wywołał w czwartek krytykę z powodu błędów i wykorzystania AI. M.in. ekspert od bezpieczeństwa informacji i prywatności Łukasz Olejnik i związany z Instytutem Sobieskiego członek PiS Sebastian Meitz zarzucili autorce szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji przy pisaniu raportu.

W odpowiedzi autorka zaznaczyła, że raport był wewnętrznie wykorzystywany w think tanku i przyznała, że nie powinien trafić do sieci. Napisała, że "przedstawiony raport nie był częścią zamówienia ani umowy"; MSiT również zaprzeczyło, by publikacja była objęta umową z resortem.

Na piątkowej porannej konferencji posłanka PiS, b. wiceminister sportu i turystyki Anna Krupka stwierdziła, że jej partia "przede wszystkim oczekuje błyskawicznej dymisji tej pani". Podkreśliła też, że PiS już złożył do Centralnego Biura Antykorupcyjnego i do prokuratury wniosek o wyjaśnienie tej sprawy. - Ten wniosek dotyczy tego raportu, tzn. kto (go) sfinansował, dlaczego został stworzony przez sztuczną inteligencję (). Będziemy wyjaśniali sprawę finansowania tego raportu i za co konkretnie odpowiada pani Mróz-Gorgoń - mówiła.

Posłanka zauważyła, że wczoraj wieczorem raport zniknął z internetu. - Na stronie, na której był prezentowany, pojawia się obecnie napis: "Ups!, ta strona nie istnieje". To jest dobre podsumowanie partactwa tego rządu przy tak ważnej sprawie, jaką jest promocja marki Polska - powiedziała.

Na konferencji wystąpił też wspomniany działacz PiS Sebastian Meitz. - Organizacja, która prowadziła te badania, czyli Fundacja Marka Polska Think Tank, została założona dopiero w sierpniu zeszłego roku. Jeśli MSiT mówi, że ten raport nie był robiony w ramach realizacji działania publicznego, to kto i gdzie i za co płacił? - pytał Meitz.

- Uważam, że opinia publiczna ma prawo dowiedzieć się, jak wyglądała umowa z fundacją, kto ją podpisał, na co dokładnie. Nawet jeśli pani profesor mówi, że ten raport jest "work in progress", to w każdych badaniach jakościowych, każdych badaniach marketingowych, na końcu jest jakiś dokument - podkreślił. Jak stwierdził, dramat polega na tym, że mówimy o marce Polska, "a to marka, która jest marką nas wszystkich".

Również w piątek b. poseł PiS, obecnie klubu parlamentarnego Rozwój Plus Paweł Jabłoński poinformował na X o złożeniu zawiadomienia do prokuratury, "wskazując na bardzo uzasadnione podejrzenie popełnienia (przestępstwa - PAP) przez troje ministrów rządu D. Tuska: Barbarę Mróz-Gorgoń, Jakuba Rutnickiego i Piotra Borysa". Jak napisał, "wiele wskazuje na to, że słynny 'raport', a tak naprawdę AI slop zdemaskowany przez Sebastiana Meitza, to po prostu ordynarne wyłudzenie środków z dotacji publicznych - a jego autorzy (z panią Mróz-Gorgoń na czele) od początku działali w zamiarze doprowadzenia Skarbu Państwa (Ministerstwa Sportu i Turystyki) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem" - napisał b. wiceminister spraw zagranicznych.

"Czy panowie Rutnicki i Borys działali wspólnie i w porozumieniu z dzisiejszą koleżanką z rządu - czy 'tylko' zaniedbali swoje obowiązki i wypłacili prawie 200 tys. za to badziewie? Czy to był także sposób na to, aby wypromować panią Mróz-Gorgoń i wstawić ją do rządu? To wszystko i kilka innych spraw powinien ustalić prokurator w śledztwie" - podkreślił Jabłoński.

- Wszystkie okoliczności powstania tego raportu zostaną wyjaśnione (...). Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest, żeby wyjaśnić sprawę związaną z dotacją, pokazać wszystkie produkty tej dotacji, tak żeby nie było najmniejszych wątpliwości - powiedział w piątek w programie WP "Tłit" wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski.

Zauważył, że raport pochodzi z końca 2025 r., czyli zanim Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu.

W czwartek Mróz-Gorgoń odpisała na X, że raport nie był częścią zamówienia ani umowy z MSiT. "Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię" - zapewnia Mróz-Gorgoń. Wieczorem na antenie Polsat News wiceminister przyznała, że raport "na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się working progress (). To jest taki dokument, który traktuje pracę w procesie" - tłumaczyła.

W piątek - w rozmowie z PAP - sprecyzowała, że dokument "Polaków portret własny", powstał z użyciem AI, ale nie został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. "Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe" - wskazała Mróz-Gorgoń.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| MSIT, PAP, PIS, POLITYKA, RZĄD, TUSK

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
20°C Niedziela
noc
16°C Niedziela
rano
19°C Niedziela
dzień
20°C Niedziela
wieczór
wiecej »