W Nigerii w ciągu roku porwano około 7825 osób. Za uwolnienie zakładników zapłacono co najmniej 7,78 mld nairów. Aż 90 proc. tej kwoty trafiło do frakcji Boko Haram, wynika z raportu SBM Intelligence.
Analiza obejmuje okres od lipca 2025 do czerwca 2026 roku. W tym czasie odnotowano 1411 przypadków porwań, a co najmniej 963 osoby zginęły, w tym 68 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.
Według raportu Boko Haram otrzymało około 7 mld nairów okupu w zaledwie ośmiu przypadkach. Wśród największych porwań było uprowadzenie ponad 300 uczniów katolickiej szkoły w Papiri. Za ich uwolnienie zapłacono 2 mld nairów.
Jeszcze większy okup, 5 mld nairów, miał zostać zapłacony za uwolnienie 416 osób, w tym dzieci, porwanych w miejscowości Ngoshe w stanie Borno.
Pozostałe grupy porywaczy otrzymały około 719 mln nairów.
Problem porwań dotyczy całej Nigerii, ale 85 proc. przypadków odnotowano na północy kraju. Najwięcej było ich w północno-zachodniej części Nigerii, gdzie uprowadzonych zostało 680 osób.
Najbardziej dotkniętym stanem był Zamfara, gdzie porwano 1921 osób, a 211 zginęło. W Sokoto porwano 1157 osób, a 166 osób straciło życie. W Katsinie uprowadzono 559 osób, z których 101 zginęło.
Na północnym wschodzie szczególnie trudna sytuacja panuje w stanie Borno, gdzie porwano 892 osoby.
W ciągu roku służby przeprowadziły 302 operacje przeciwko porywaczom, podczas gdy odnotowano 1411 przypadków porwań.
W Zamfarze, która była najbardziej dotkniętym stanem, przeprowadzono zaledwie cztery takie operacje.
W analizowanym okresie siły bezpieczeństwa zabiły 179 terrorystów. W walkach zginęło również 68 funkcjonariuszy.
Autorzy raportu oceniają, że porwania dla okupu stały się w Nigerii poważnym problemem bezpieczeństwa i źródłem finansowania ugrupowań zbrojnych.
Za krótki, ale też za długi sen wiąże się z szybszym starzeniem organizmu.