Amerykański youtuber promujący agnostycyzm Joe Schmid ogłosił swoje nawrócenie na katolicyzm. "Bóg jest dobry" - powiedział swoim widzom.
– Krytyka argumentów za istnieniem Boga była jednym z moich głównych celów – przyznał w rozmowie z EWTN Schmid, który jest obecnie doktorantem filozofii na renomowanym Uniwersytecie Princeton.
Na kanale Majesty of Reason youtuber opublikował od 2020 r. wiele filmów dotyczących filozofii religii, w tym wywiady i debaty z udziałem uczonych. W ostatnim czasie profil kanału nieco się zmienił, a 21 sierpnia Schmid ogłosił na wprost nim, że został katolikiem.
– Wielka nowina: Bóg istnieje, Chrystus jest Panem i ustanowił Kościół katolicki – stwierdził Joe Schmid.
Youtuber, który jako nastolatek porzucił katolicyzm z powodu „cierpienia ewolucyjnego zwierząt”, powiedział, że tym, co przekonało go do powrotu do Kościoła na poziomie intelektualnym były m.in. cuda dokonane przez Boga na potwierdzenie charakterystycznych doktryn katolickich. Mówił w tym kontekście także o charyzmatach św. Ojca Pio, uzdrowieniach w Lourdes, objawienia Matki Bożej w Fatimie czy cudach eucharystycznych.
– Nawrócenie jest darem łaski Bożej i widziałem jej transformacyjny wpływ na moje życie. Tak więc ostatecznie Bóg jest tym, który doprowadził mnie do katolicyzmu – podkreślił internetowy twórca, występując w koszulce z numerem obozowym św. Maksymiliana Kolbego i napisem "Ora pro nobis" (Módl się za nami).
– Nawróciłem się po długim procesie przepracowania moich licznych zastrzeżeń do katolicyzmu i docenienia wielu potężnych argumentów na jego korzyść – podsumował Schmid, dodając, że była to kulminacja, na którą złożyły się „czynniki głowy i czynniki serca”.
Komentując nawrócenie swego niedawnego krytyka, katolicki apologeta Trent Horn docenił jego intelektualną uczciwość, zwracając uwagę, że – będąc jeszcze agnostykiem – Joe Schmid dbał o zachowywanie rygorystycznych standardów debaty filozoficznej i teologicznej.
Warunkiem sprzeciw wobec aborcji - donosi francuski dziennik "Le Monde".
Dobrze zastrzec numer PESEL. Okoliczności analizować mają eksperci ds. cyberbezpieczeństwa.