W drodze do kapłaństwa nie ma drogi na skróty. W seminarium trzeba się nauczyć, jak trwać w obecności naszego Mistrza – mówił Papież podczas spotkania z alumnami dwóch włoskich seminariów duchownych: w Molfetcie i Aversie. Podkreślił, że całe przygotowanie do kapłaństwa musi być zakorzenione w relacji z Bogiem, który powołuje człowieka do swej misji – podaje Vatican News.
Papież zauważył, że obecność seminarzystów jest znakiem nadziei dla całego Kościoła. „Nie jest to mglisty optymizm, lecz pewność, że Pan zawsze powołuje, w każdej epoce historii i w każdym miejscu. Patrząc na każdego z was, kontempluję cud Boga, który nigdy nie przestaje szeptać do serc młodych ludzi o pięknie oddania życia dla Niego i dla Kościoła” – powiedział Ojciec Święty.
Przypomniał, że każde powołanie rodzi się z intymnego dialogu z Bogiem. Aby ten dialog mógł się odbyć, trzeba się nauczyć trwać w obecności Boga, w ciszy i modlitwie, pomimo ogłuszającego zgiełku świata. To właśnie jest głównym zadaniem seminarium. Czas poświęcony na tę formację to nie odłożenie misji na później, ale konieczność.
„W świecie, który żyje w pośpiechu i z podejrzliwością patrzy na każde dłuższe zatrzymanie się, można by pomyśleć, że jest to luksus lub przestarzała instytucja, ale tak nie jest – mówił Leon XIV. – Właśnie dlatego, że nasze czasy są szybkie i hałaśliwe, potrzebne jest miejsce i okres w życiu, w którym można nauczyć się trwać, rozeznawać i pozwolić się kształtować bez pójścia na skróty”.
Mówiąc o istocie powołania, Leon XVI odwołał się do krótkiego fragmentu Ewangelii, opisującego ustanowienie apostołów. Jezus przywołuje do siebie tych, których chciał. Ustanawia dwunastu, aby byli z Nim i aby ich posyłać na głoszenie.
Bóg nie wybrał najlepszych, ale tych, których chciał
Papież zauważył, że Ewangelista ukazał w tym fragmencie wolność Boga, z której wypływa każde powołanie. „Nie ma tu żadnego konkursu, nie ma rankingu, ani nie jest napisane, że wybrał najlepszych: wybrał tych, których chciał – mówił Ojciec Święty. – W świecie, który tak bardzo stara się celebrować samorealizację, naprawdę ważne jest, by podkreślić, że nikt z was i nikt z nas nie jest tu dlatego, że na to zasłużył, ale wyłącznie dzięki swobodnemu wyborowi Boga Ojca – znakowi i zadatku bezinteresownej miłości, która zawsze nas poprzedza i nigdy nie zawodzi”.
Papież przypomniał, że celem formacji jest seminaryjnej jest przygotowanie do misji, posłanie do ludzi. „Kapłan jest posłany do wszystkich, aby wszystkim głosił piękno wiary w Jezusa Chrystusa, dobrą nowinę o naszym zbawieniu. Jest to zbawienie, które zostało nam dane za pośrednictwem Maryi. Powierzcie się Jej, jako tej, która jako pierwsza uczyniła to, czego dziś wymaga się od was. Proście Maryję o łaskę, byście nauczyli się każdego dnia mówić swoje ‘tak’ Panu Jezusowi”.
Krzysztof Bronk