Sześć osób doznało lekkich obrażeń w wypadku polskiego autokaru z pielgrzymami w Zalaloevoe w zachodniej części Węgier - poinformował w sobotę węgierski portal Blikk. Polskie MSZ sprawdza sytuację podróżnych.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że pasażerom polskiego autobusu, który miał wypadek na Węgrzech, nie stało się nic poważnego, osiem osób odniosło lekkie obrażenia. Dodał, że poszkodowanym udzielono pomocy na miejscu i wszyscy pasażerowie są już w drodze do Polski.
Wewiór przekazał dziennikarzom, że w nocy z piątku na sobotę miał miejsce wypadek autokaru na Węgrzech, w wyniku którego osiem osób odniosło bardzo lekkie obrażenia.
„Udzielono im pomocy na miejscu, podstawiono nowy autokar i wszyscy są już dalej w drodze do Polski. Nikomu nic poważniejszego się nie stało” - podkreślił rzecznik MSZ.
Według węgierskiej policji do wypadku doszło o godz. 1 w nocy z piątku na sobotę na autostradzie 86, w pobliżu granic ze Słowenią i Austrią.
Portal 112press.hu podał, że polski autokar zderzył się z owcą. Kierowca zatrzymał pojazd i włączył światła awaryjne. Nadjeżdżająca z tyłu węgierska ciężarówka nie zdążyła wyhamować i uderzyła w autokar od tyłu – napisał portal.
Pasażerów, którym nic się nie stało, przewieziono do sali gimnastycznej w Zalaloevoe, gdzie czekali na dalszy transport – napisał portal Blikk.