Nasze zżymanie się na rzeczywistość. Na to, co przewrócone i rozlane. Na dostrzeżone kątem oka, a domagające się naszej uwagi. Na wymuszone, naszym zdaniem. Na sprzeciwione, a jakże. Na wymierzone przeciwko. Najmocniej chyba: na mijające, zanim zdążyliśmy zauważyć, że jest.
Zakłócenia. Nasze życie biegnie swoim torem, a tu one, zawsze one: zakłócenia. A to ludzie się nie popisali. A to słabości nie takie albo choroba w tle. Jakaś zapomniana sprawa, która nagle wybucha nam w prosto w twarz. Jakieś wymagania, które wypadałoby spełnić. Zawsze coś. Nie można się w spokoju realizować, spełniać czy co tam teraz jest na czasie.
Przewijamy szybko internet, aby potwierdzić własne podejrzenia. Wpatrujemy się w twarze najbliższych, współpracowników, ludzi mijanych na ulicy – w tym samym celu, wszak i oni w końcu zaczynają przeszkadzać. Może jeszcze póki co spoko, luz, ale trzeba być czujnym. Przecież nie dam sobie tego zrobić, nie będę jak ten czy tamten, nie pozwolę.
Taka ogólna atmosfera niechęci, w której żyjemy, to nasze codzienne walcz albo uciekaj, ubogacone czasem zwykłym – …a najlepiej obraź się. Bo i to widać na załączonym obrazku: te wszystkie puste miejsca, w których powinien być dobry nauczyciel, życzliwy sąsiad, doświadczony polityk, tamten krewny, jakikolwiek przyjaciel. I miejsce, w którym spodziewano się znaleźć nas: naszą roztropność, naszą gotowość, nasz śmiech.
*
Bo do tego się to wszystko sprowadza. Chyba. Tak to dziś widzę: to nie są zakłócenia, a rzeczywista rzeczywistość. To jest właśnie prawdziwe życie, którego tak się domagamy. Nie to, że ono dopiero się zacznie (jak skończymy szkołę? jak się odczepią? na emeryturze?), ono tu jest.
Więc. Znużenie obok ekscytacji. Ufność i strach jednocześnie. Nasze „tak” i „być może” (albo „sama nie wiem”). Strata i nadzieja. To, co się kończy – i to, co się zaczyna. Jedno życie, jedno i to samo, nasze, otrzymane.
To, co przewrócone i rozlane. Dostrzeżone kątem oka i domagające się naszej uwagi. Wymuszone, sprzeciwione, wymierzone przeciwko. Mijające, zanim zdążyliśmy zauważyć, że jest. Żyć tym. W tym własne życie rozpoznać. Rzeczywista rzeczywistość przecież.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |