Unia podnosi nam ceny paliw

jad/Fundacja Republikańska

GOSC.PL |

publikacja 24.11.2011 07:45

To unijne przepisy regulują minimalną wysokość akcyzy na paliwa we wszystkich państwach członkowskich. Polska musi się dostosować do wspólnego prawa. Już wkrótce kierowcy odczują tego bolesne skutki - przekonuje Radosław Piekarz, ekspert Fundacji Republikańskiej.

Unia podnosi nam ceny paliw Henryk Przondziono/GN Kierowcy zastanawiają się, jak długo jeszcze będą rosnąć ceny paliw

Ministerstwo Finansów ogłosiło projekt tzw. ustawy okołobudżetowej. Ustawa nowelizuje kilkanaście innych, w tym zapisy, które zwiększają obciążenia podatkowe m.in. akcyzę na paliwa. Ta ma wzrosnąć w przyszłym roku ze stawki 1048 do 1196 PLN za 1000 litrów oleju napędowego. Ministerstwo Finansów tłumaczy - zgodnie z prawdą - że podwyżka jest wymagana przepisami unijnymi, do których Polska musi się dostosować. Te przepisy ustalają jednakową dla całej wspólnoty wysokość akcyzy: 330 EUR/1000 litrów dla olejów napędowych i 359 EUR/1000 litrów benzyn silnikowych.

Dyrektywa Energetyczna, która ustala wysokość akcyzy, zawiera niekorzystny dla Polski przelicznik tych kwot na polską walutę - wyjaśnia Radosław Piekarz. Nakazuje ona bowiem przeliczać limity corocznie z zastosowaniem oficjalnych kursów ogłaszanych pierwszego dnia roboczego października w Dzienniku Urzędowym UE. Ekspert przypomina, że w tym roku ogłoszony wówczas kurs euro wynosił 4,3815 zł za 1 euro. Rok wcześniej ten kurs był na poziomie 3,937 zł za euro.

Jak tłumaczy ekspert, polskie obciążenia podatkowe nakładane na paliwa, w bieżącym roku były nieco wyższe niż minimum wymagane prze Unię Europejską. Z kalkulacji wynika, że paliwa mogłyby być nieco tańsze: benzyna o 25 gr na litrze, zaś olej napędowy o 10 groszy. Ministerstwo Finansów nie skorzystało jednak z tego.

W nadchodzącym roku 2012 sytuacja będzie jeszcze trudniejsza, ponieważ kończy się w Polsce okres przejściowy dla minimum równego 302 EUR/1000 litrów oleju napędowego. Słabnąca w stosunku do europejskiej waluty złotówka też nie ułatwi życia kierowcom diesli. Akcyza na benzynę - jak przekonuje Radosław Piekarz - mogłaby zostać obniżona o 9 groszy, ale - obserwując obecną politykę Ministerstwa Finansów - trudno na to liczyć.

Zdecydowanie bardziej prawdopodobny jest scenariusz, który przewiduje R. Piekarz - mianowicie dalszy ciąg podwyżek cen oleju napędowego o około 20 groszy na litrze.

Co oznaczają rosnące ceny paliwa i co za tym idzie transportu, nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć.

Poniższe tabele prezentują obliczenia sporządzone przez eksperta Fundacji Republikańskiej

Tabela 1: Obecne opodatkowanie akcyzą paliw i porównanie z minimum europejskim

 

Benzyna

 

Olej napędowy

Stawka wynikająca z Dyrektywy Energetycznej (EUR)

359

 

302

Kurs EUR z 2010 r.

3,937

Minimum na 2011 r.

1413,383

 

1188,974

Rzeczywiste stawki

1565

 

1048

Opłata paliwowa

95,19

 

239,84

Suma

1660,19

 

1287,84

Tyle rząd mógł obniżyć stawki akcyzy

246,807

 

98,866

Tabela 2: Opodatkowanie akcyzą paliw od 1 stycznia 2012 r. i porównanie z minimum europejskim

 

Benzyna

Olej napędowy

Stawka wynikająca z Dyrektywy Energetycznej (EUR)

359

330

Kurs EUR z 2011 r.

4,3815

Minimum na 2011 r.

1572,96

1445,90

Rzeczywiste stawki

1565

1196

Opłata paliwowa

99,19

249,92

Suma

1664,19

1445,92

Limit pozwalający obniżyć stawki akcyzy

91,23

0,03