Pochowano pierwsze ofiary wypadku w Przybędzy

jasz

publikacja 02.04.2012 11:40

Ponad tysiąc osób żegnało w niedzielę w Kamesznicy i Milówce czterech górników, którzy zginęli w wypadku busa.

Pochowano pierwsze ofiary wypadku w Przybędzy Urszula Rogólska/GN Kamesznica, 1 kwietnia. Uroczystości pogrzebowe trzech górników, którzy zginęłi 28 marca w wypadku busa w Przybędzy

Nabożeństwo żałobne z kościele parafialnym w Kamesznicy za 41-letniego Grzegorza Nowaka, 39-letniego Roberta Śleziaka i 30-letniego Grzegorza Duraja odprawił biskup Piotr Greger. Kościół wypełnili mieszkańcy pobliskich miejscowości z Żywiecczyzny, były delegacje z kopalni „Mysłowice-Wesoła”, w której pracowali mężczyźni. Zmarli zostali pochowani na miejscowym cmentarzu. Tego samego dnia w Milówce pożegnano 47-letniego Stanisława Szeląga.

Pogrzeby pozostałych ofiar katastrofy w Przybędzy odbędą się dziś, 2 kwietnia. W Kamesznicy zostanie odprawiona Msza św. pogrzebowa za braci Jana i Stanisława Walkarzów. Stanisław spocznie na miejscowym cmentarzu, Jan – w Milówce. W tej miejscowości także dziś odbędzie się pogrzeb 41-letniego Jerzego Fiedora.

Przypomnijmy: mężczyźni zginęli wieczorem 28 marca. Busem wracali do domów po szychcie w kopalni „Mysłowice-Wesoła”. W Przybędzy w ich mikrobus uderzyła naczepa ciężarówki jadącej z naprzeciwka. W katastrofie zginęło siedmiu górników i kierowca busa – Ireneusz Tyc. Dziesięciu rannych trafiło do szpitali w Żywcu, Bielsku-Białej i Sosnowcu.

W geście solidarności z ofiarami katastrofy 30 marca w Milówce mieszkańcy Żywiecczyzny oddawali krew. W kolejce do ambulansu Centrum Krwiodawstwa czekało ponad 200 osób.