publikacja 05.07.2012 00:15
O plastikowych aureolkach, wielkim życiowym BUM i s. Faustynie, która ratuje małżeństwa, z Dominiką Figurską rozmawia Agata Puścikowska.
archiwum rodzinne
Dominika Figurska, ur. 1978 r. w Elblągu, aktorka teatralna i filmowa. Absolwentka PWST w Krakowie, występuje m.in. na deskach wrocławskiego Teatru Polskiego. Szerszej publiczności znana z seriali „M jak miłość”, „Zostać miss”, „Ratownicy” czy „Na Wspólnej”. Żona aktora Michała Chorosińskiego
Agata Puścikowska: Najnowsze badania dotyczące ról społecznych kobiet i mężczyzn wskazują, że mniej więcej połowa pań widzi swoje miejsce w domu. Połowa z nas natomiast chce pracować zawodowo. Jak jest z Tobą? Kiedyś grałaś we wszelkich możliwych serialach, spektaklach, teraz jakby mniej…
Oj, nie lubisz się poświęcać… (Komentarz, który prześladuje mnie od momentu powrotu do pracy zawodowej).
W ogromnej mierze to „Dzienniczek” odmienił moje życie! Jeszcze później pojechałam na rekolekcje Odnowy w Duchu Świętym. Nawet nie wiedziałam, dokąd jadę, i po co. Patrzę na tych ludzi machających rękami, śpiewających i myślę sobie: „Jejku, jeszcze lepszy odlot niż w szkole teatralnej”… (śmiech). Poznałam tam wspaniałych ludzi ze Wspólnoty Miłości Miłosiernej. To też raczej nie przypadek. Wierzę, że w dużym stopniu siostrze Faustynie zawdzięczam moje małżeństwo i nawrócenie… Pomogli również – rozmowami, modlitwą – mądrzy księża, wielu ludzi. Byliśmy też z mężem w Rzymie, przy grobie Jana Pawła II, prosząc o pomoc. Oto i streszczenie naszej drogi powrotu…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł