Teraz jestem wolna

Barbara Gruszka-Zych

GN 41/2012 |

publikacja 11.10.2012 00:15

O mężczyznach, nieustannych wyzwaniach i potrzebie nudy z Danutą Wałęsą rozmawia Barbara Gruszka-Zych.

Teraz  jestem wolna Jakub Szymczuk

Barbara Gruszka-Zych: Kiedy wydała Pani książkę, feministki chciały Panią zawłaszczyć.

Czym zapłaciliście?

Zastanawiała się Pani nad konsekwencjami, kiedy w stanie wojennym składała kwiaty pod pomnikiem stoczniowców zamordowanych w 1970? Mąż był internowany, a Pani została sama z małymi dziećmi.

Godzi się Pani z przemijaniem? Kobiety znoszą je gorzej niż mężczyźni.

A za „Solidarności”?

Gdyby miała Pani jeszcze raz zaczynać życie, to u boku Lecha Wałęsy?

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.