publikacja 18.10.2012 00:15
W województwie śląskim znajdują się najdalej wysunięte na zachód Europy szerokie tory dla rosyjskich pociągów, które łączą Azję z Europą. Położenie Polski sprzyja rozwojowi transportu intermodalnego.
jakub szymczuk
Transport intermodalny polega na łączeniu różnych form przewozu towarów – tłumaczy dyrektor kutnowskiego terminalu Wojciech Skrzypiński
Tir z mrożonym łososiem wyjechał z Gdańska do Warszawy. Połowę towaru zostawi w stolicy, drugą zaś zawiezie do Katowic. Ale nie może do Gdańska wracać na pusto, więc odbierze jeszcze towar z Krakowa. I tak dziennie tysiące tirów wyjeżdża na polskie drogi – niszczą nawierzchnię, korkują miasta, emitują spaliny, powodują śmiertelne wypadki.
– Spółka rozpoczęła przygodę z intermodalem, organizując jeden pociąg tygodniowo. Szybko okazało się, że potencjał branży jest znacznie większy. Dziś średnio tygodniowo organizujemy około 60 pociągów kontenerowych, które łączą porty morskie Gdańska, Gdyni, Hamburga, Bremerhaven, Rotterdamu z terminalami przeładunkowymi zlokalizowanymi w najważniejszych z punktu widzenia rozwoju gospodarczego rejonach naszego kraju, a także Zagłębia Ruhry czy Moskwy – podkreśla Jacek Świderski z PCC Intermodal.
Wsparcie ministerstwa
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł