publikacja 08.11.2012 00:15
Nowenna to zawracanie głowy Panu Bogu, konsekwentny szturm do nieba. Drążenie skały. Dzień po dniu. Tak długo, aż padną mury niedostępnego Jerycha.
James Tissot/PD
Bitwa pod Jerycho
Ilekroć bywam w domach wspólnot Cenacolo, wychodzę zawstydzony. Słucham opowieści chłopaków, którzy jeszcze niedawno dla narkotyków zrobiliby wszystko, a dziś odmawiają trzy Różańce dziennie, i drapię się po głowie: „Gdzie podziała się moja wiara?”. Nie mogą kupować jedzenia (co jest jedną z podstawowych zasad wspólnoty), a nigdy nie czuli się głodni. Koniec, kropka. Można jeść tylko to, co przyniosą w darze inni, co „spadnie z nieba” i będzie darem Opatrzności. – Czy byliście kiedyś głodni? – pytam chłopaków ze wspólnoty w Krzyżowicach koło Żor. – Nie! – wybuchają śmiechem.
A lud wpadł do miasta, każdy wprost przed siebie” (Joz 6,1-14). W biblijnym opisie zdobycia Jerycha doszukuję się mechanizmu działania nowenny. Najistotniejsze słowa? „Rzekł Pan do Jozuego: Spójrz, Ja daję w twoje ręce Jerycho”. 9 dni mozolnego, konsekwentnego szturmu do nieba doprowadza do odkrycia przez nas prawdy (biblijne: „spójrz…”) o tym, że absolutnie wszystko dzieje się zgodnie z Jego wolą („Ja daję w twoje ręce…”). Podobny mechanizm znajdziemy również w innej przypowieści: „W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: Obroń mnie przed moim przeciwnikiem! Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę” (Łk 18,2-6). Nowenna to zawracanie głowy Panu Bogu, konsekwentny szturm do nieba. Drążenie skały. Dzień po dniu.
Uwielbiam!
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł