publikacja 17.01.2013 00:15
Brakuje pieniędzy na utrzymanie prawdziwych szkół. Ale wciąż wydaje się miliony na te wirtualne.
Agencja Gazeta/Mateusz Skwarczek
Krakowskie protesty przeciw zamykaniu szkół. Być może by ich nie było, gdyby samorząd nie musiał wydawać milionów na urlopy dla podratowania zdrowia nauczycieli i dotacje dla wirtualnych placówek dla dorosłych
Samorządy biją na alarm. Nie stać ich na finansowanie edukacji. Subwencje oświatowe są zbyt niskie. Wiele gmin podejmuje właśnie teraz dramatyczne decyzje. Narasta fala protestów przeciw zamykaniu szkół i zwolnieniom nauczycieli. Gminy mają pomysł, jak oszczędzać, by nie odbywało się to kosztem dzieci. Przedstawiły go jesienią. Co na to rząd? Milczy, choć do końca 2012 r. ministerstwo edukacji miało odnieść się do postulatów przedstawionych przez samorządy. Tymczasem ich spełnienie mogłoby właśnie teraz uratować wiele placówek.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł