publikacja 24.01.2013 00:15
Życie człowieka zaczyna się od chwili zapłodnienia. Embrionu ludzkiego nie wolno więc niszczyć – orzekł Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. To podstawa do zorganizowania największej w historii akcji pro-life w Europie. I zmian w europejskim prawie.
materiały akcji „One of us”
Celem akcji „Jeden z nas” jest doprowadzenie do zaprzestania finansowania z bużetu Unii Europejskiej aborcji i doświadczeń na ludzkich embrionach. Akcja, która jest przedsięwzięciem międzynarodowym, wykorzystuje legalną drogę prawną obowiązującą w UE.
Wyrok z Luksemburga daje nam podstawę, by domagać się spójności w europejskim prawie – tłumaczy Konrad Szymański, europoseł. Inicjatywa ustawodawcza „Jeden z nas” powołuje się też na inne, poza orzeczeniem z Luksemburga, istniejące przepisy prawa. Jak art. 2 Traktatu Unii Europejskiej, który wskazuje jako fundament Unii „szacunek dla godności człowieka, (…) dla równości (…) praw człowieka”, czy art. 1 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, który stwierdza: „Godność człowieka jest nienaruszalna”, czy art. 2: „Każdy ma prawo do życia.” Nie może być więc tak, że jedne przepisy podkreślają godność embrionów ludzkich i zakazują badań nad nimi, a drugie umożliwiają dotacje tych procedur.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł