publikacja 23.09.2004 05:50
Podjęta dobrowolnie przez Chrystusa - sługę Bożego męka i śmierć na krzyżu, o czym pisze św. Piotr Apostoł w swym 1. Liście, była tematem katechezy Jana Pawła II podczas audiencji ogólnej 22 września na Placu św. Piotra w Watykanie.
Było to kolejne nauczanie papieskie z rozpoczętego w ub.r. cyklu o miejscu Nieszporów w modlitwie Kościoła. Po wygłoszeniu katechezy i streszczeniu jej w kilku językach papież pozdrowił pątników z różnych krajów, odmówił z nimi Modlitwę Pańską i udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego. Publikujemy cały tekst papieskiego przemówienia: 1. Słuchając dzisiaj hymnu, będącego fragmentem 2. Rozdziału Pierwszego Listu św. Piotra, oczom naszym w żywy sposób ukazało się oblicze cierpiącego Chrystusa. Tak było w przypadku czytelników tego Listu w pierwszym okresie chrześcijaństwa, tak też było w ciągu wieków w czasie głoszenia Słowa Bożego w liturgii i w czasie osobistych rozważań. Ta wpleciona w tekst Listu pieśń ma odcień liturgiczny i zdaje się odzwierciedlać rozmodlony oddech Kościoła pierwotnego (por. Kol 1,15-20; Fil 2,6-11; 1 Tm 3,16). Charakteryzuje ją także myślowy dialog autora z czytelnikami, odznaczający się występowaniem na przemian zaimków "my" i "wy": "Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy (...), abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości - Krwią Jego zostaliście uzdrowieni" (1P 2, 21. 24-25). 2. Lecz zaimek najwyraźniejszy znajduje się w oryginale greckim - hos, niemal wybity na początku pierwszych wierszy (por. 2,22.23.24): to "On", Chrystus cierpliwy, On, który nie popełnił grzechu, On, który wyszydzany nie reaguje, wzywając zemsty, On, który na Krzyż zaniósł ciężar grzechów ludzkości, by je wymazać. Myśl Piotra, ale też myśli wiernych, którzy odmawiają ten hymn przede wszystkim w Liturgii Nieszporów w okresie Wielkiego Postu, biegną do Sługi Jahwe, opisanego w sławnej czwartej pieśni Księgi proroka Izajasza. Postać to tajemnicza, interpretowana przez chrześcijaństwo z mesjańskiego i chrystologicznego punktu widzenia, uprzedza bowiem szczegóły i znaczenie Męki Chrystusa: "Lecz On się obarczył naszym cierpieniem, On dźwigał nasze boleści (...) On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy (...) W Jego ranach jest nasze zdrowie (...) Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich" (Iz 53, 4.5.7). Również zarys grzesznej ludzkości, jaki przynosi obraz błądzącego stada, w wierszu, który nie znalazł się w Liturgii Nieszporów (por. 1 P 2, 25), pochodzi z tej prastarej pieśni proroczej: "Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas się obrócił ku własnej drodze" (Iz 53,6).
3. A zatem dwie postacie spotykają się w hymnie Piotrowym. Przede wszystkim jest to On, Chrystus, który wstępuje na bolesną drogę męki, nie przeciwstawiając się niesprawiedliwości i przemocy, nie złorzecząc ani nie grożąc, lecz oddając samego siebie i swój bolesny los "Temu, który sądzi sprawiedliwie" (1 P 2, 23). Jest to akt czystej i całkowitej ufności, którą przypieczętują na Krzyżu słynne ostatnie słowa, wypowiedziane wielkim głosem jako zawierzenie dziełu Ojca: "Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego" (Łk 23,46; por. Ps 31 [30], 6). Nie jest to więc ślepa i bierna rezygnacja, lecz śmiała ufność, która powinna być przykładem dla wszystkich uczniów, jacy przemierzać będą mroczne drogi próby i prześladowania. 4. Chrystus ukazany jest jako Zbawiciel, solidarny z nami w swym ludzkim "ciele". Narodziwszy się z Maryi Panny, stał się naszym bratem. Może więc towarzyszyć nam, dzieląc nasz ból, nieść nasze zło, "nasze grzechy" (1 P 2, 24). Jest On jednak również i na zawsze Synem Bożym i Jego solidarność z nami staje się radykalnie przeobrażająca, wyzwalająca, wynagradzająca, zbawiająca (tamże). Tak to nasze biedne człowieczeństwo zostaje wyrwane z błędnych i przewrotnych dróg zła i sprowadzone do "sprawiedliwości", to jest do pięknego planu Boga. Ostatnie zdanie hymnu jest szczególnie poruszające: "Krwią Jego zostaliście uzdrowieni" (w. 25). Widzimy tu, jak wysoką cenę zapłacił Chrystus za nasze uzdrowienie! 5. Na zakończenie oddajmy głos Ojcom Kościoła, czyli tradycji chrześcijańskiej, która rozważała ten hymn św. Piotra i modliła się jego słowami. Przeplatając jedno ze sformułowań tego hymnu z innymi reminiscencjami biblijnymi święty Ireneusz z Lyonu w ten sposób syntetyzuje postać Chrystusa Zbawiciela w swym traktacie "Przeciw heretykom": "Tylko jeden i ten sam jest Jezus Chrystus, Syn Boży, który przez swoją mękę pojednał nas z Bogiem i zmartwychwstał, który zasiada po prawicy Ojca i jest doskonały we wszystkim: ugodzono Go, ale nie oddawał razów, »On, gdy cierpiał, nie groził« i gdy znosił tyrańskie cierpienia, modlił się do Ojca, by przebaczył tym, którzy Go ukrzyżowali. On prawdziwie nas zbawił, On jest Słowem Bożym, On jest Jednorodzonym Synem Ojca, Chrystusem Jezusem, naszym Panem" (III, 16,9, Mediolan 1997, s. 270).