T. Gross: Kościół nie jest w pełni gotowy

Gazeta Wyborcza/a.

publikacja 17.01.2005 10:03

Polska, choć z oporami, rozlicza się ze stosunku do Żydów z lat okupacji i czasów powojennych, a badacze młodszego pokolenia przełamują mity narodowe wybielające Polaków - informuje Gazeta Wyborcza.

Takie było główne przesłanie wielkiej konferencji polsko-francuskiej, która odbyła się w ten weekend w Paryżu w Bibliotece Narodowej im. François'a Mitterranda w ramach sezonu Nova Polska i z okazji uroczyście obchodzonej we Francji 60. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. We Francji żyje dziś największa diaspora żydowska w Europie (600 tys. osób) , stąd zainteresowanie tym, jak Polacy odnoszą się do Żydów i ich historii. Liczna publiczność francuska, w tym pochodzący z Polski Żydzi, usłyszała, że choć 3,3-mln społeczność żydowską w Polsce zgładzili Niemcy, a po wojnie doszło do kilku fali wymuszonych antysemityzmem imigracji (pogromy po 1945 r., kampania nienawiści w marcu 1968 r.), to dzisiaj 15 tys. Żydów i Polaków pochodzenia żydowskiego żyje nad Wisłą, pielęgnuje swe zwyczaje i odkrywa na nowo żydowską kulturę. Ważną rolę w przełamywaniu wizerunku Polski jako kraju antysemickiego odegrały pozytywne reakcje w Polsce po opisaniu przez Jana T. Grossa mordu Żydów w Jedwabnem przez polskich sąsiadów. Zdaniem Marka Edelmana, jedynego ocalałego przywódcy powstania w warszawskim getcie, ważną rolę w ujawnieniu prawdy o stosunkach polsko-żydowskich odegrała opozycja demokratyczna, w tym zmarły w zeszłym roku a wspominany w Paryżu Jacek Kuroń. Przytaczano też słowa przeprosin prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego wygłoszone w Jedwabnem oraz wystąpienia Kościoła katolickiego przeciw antysemityzmowi (odwołanie prałata Jankowskiego z parafii św. Brygidy, uznanie za "niekatolicki" KIK-u Bendera w Lublinie). Jan T. Gross uważa jednak, że Kościół nie jest jednak wciąż w pełni gotowy do rozliczeń. Anette Wieviorka, współorganizatorka konferencji, mówiła, że "praca żałoby" po "amputowaniu społeczności żydowskiej" w Polsce dopiero się zaczyna. Jej zdaniem Polacy są tam, gdzie Francuzi byli w latach 70., po wyświetleniu udziału policji Vichy w deportacji 76 tys. Żydów z Francji do Auschwitz. Wróciło 2,5 tys., w tym m.in. późniejsza prawicowa minister Simone Veil. Wzięła ona udział w konferencji, a 25 stycznia przemówi podczas obchodów w Oświęcimiu.