Rozwodnicy i Komunia św.

Życie Warszawy/a.

publikacja 12.05.2005 07:33

Sporo zamieszania wprowadza Życie Warszawy w artykule "Ratzinger odpuszcza" poświęconym możliwości przystępowania do sakramentów przez ludzi rozwiedzionych.

Tekst brzmi następująco: Sakrament komunii jest dla rozwodników zakazany. Nowy papież ma to zmienić, przywracając go tym rozwiedzionym, których partnerzy porzucili lub skrzywdzili. Takie informacje podaje włoski dziennik „La Republica”. Twierdzi on, że coraz częściej pojawiają się pogłoski o złagodzeniu stanowiska papieża wobec komunii świętej dla rozwodników, którzy zostali skrzywdzeni np. poprzez przemoc fizyczną, porzuceni lub zdradzeni przez współmałżonka. Część katolickich publicystów od dawna podkreśla, że osoby, które padły ofiarą bezwzględności lub zdrady nie powinny być dodatkowo karane przez przepisy prawa kościelnego. Za burtą Kościoła Jezuita, ksiądz Mirosław Paciuszkiewicz z parafii św. Andrzeja Boboli w Warszawie od lat prowadzi spotkania katechetyczne z osobami rozwiedzionymi i żyjącymi w związkach niesakramentalnych. Przychodzą tu setki ludzi pragnących powrócić do Kościoła i normalnie otrzymywać sakramenty. ­ Oni mają poczucie, że znaleźli się za burtą Kościoła. Poprzez moje rekolekcje chcę ich przekonać, że nadal są chrześcijanami – mówi duszpasterz, do którego co tydzień zgłaszają się nowi rozwodnicy. Zdaniem księdza Paciuszkiewicza osoby rozwiedzione powinny mieć prawo do sakramentu komunii, ale pod warunkiem mocnego postanowienia poprawy i wyrażenia żalu za grzechy i pojednania z byłym współmałżonkiem. Marta jest rozwiedziona od czterech lat, ale uzyskała tylko cywilny rozwód. ­ Ksiądz raz mi dał rozgrzeszenie i pozwolił przystąpić do komunii. Ale następnym razem trafiłam na innego kapłana, który uznał, że tamto rozgrzeszenie było nieważne i sakrament komunii mi się nie należy. Pragnę, by nowy papież zezwolił takim jak ja na powrót do Kościoła ­ mówi kobieta. Dziś jest już po drugim ślubie cywilnym. Tego chce Europa Joseph Ratzinger jako kardynał, był znany ze swej nieprzejednanej postawy wobec liberalizacji kościelnego prawa. Czy jako głowa Kościoła złagodzi swoje stanowisko? Ks. prof. Eberhard Jüngel, słynny niemiecki teolog, mówi, że właśnie Ratzinger może zreformować Kościół. Optymistą jest również Eugen Drewermann, popularny niemiecki kaznodzieja. – Kościół nie może funkcjonować obok społeczeństwa ­ dowodzi. Porozmawiaj o tym na FORUM :.

Biskupi nie wierzą Polscy biskupi nie wierzą jednak w możliwość wprowadzenia takich zmian. Najdobitniej wyraził to bp Tadeusz Pieronek. – Papież nie jest od tego, by zmieniać zasady Ewangelii, tylko od tego by ją głosić światu. Chrześcijaństwo nie jest klubem towarzyskim dowolnie zmieniającym zasady działania. Prawdy wiary i zasady moralne są niezmienne – dowodzi bp Pieronek. Artykuł uzupełnia notka: PAPIEŻ ŁAGODNIEJE - Kard. Joseph Ratzinger jako szef Kongregacji Nauki Wiary, był znany ze swej nieprzejednanej postawy wobec liberalizacji w kościele. Purpurat jest zdeklarowanym konserwatystą, który strzeże nauki Kościoła przed tym, co w teologii nowoczesne. Skrupulatnie tropił i surowo karał nawet najdrobniejsze teologiczne odstępstwa innych ludzi Kościoła. „Ratzinger-teologowie 5:0” – tak zatytułowano jeden z prasowych artykułów. - Ale nowy papież nie zawsze był „inkwizytorem”. W latach 50. i 60. uchodził za teologa liberalnego, który np. nie wahał się krytykować Kościoła, iż „ma zbyt napięte wodze i zbyt dużo ustaw”. oraz wypowiedź: BYĆ BLIŻEJ BOGA Anna Samusionek, aktorka, osoba głęboko wierząca, ale po rozwodzie. - Od czterech lat jestem członkinią Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Oni postępują wedle tego, co mówi nam Biblia, a Biblia mówi, że jeśli następuje zdrada, przemoc, brak szacunku i złamanie przymierza, jakim jest ślub, to druga osoba ma prawo bronić się, także przez odejście. I nie staje się przez to niemiła Bogu. Pozbawianie kogoś nadziei na zbawienie tylko dlatego, że ma za sobą rozwód, nie jest fair. - Odnalazłam się w Kościele Adwentystów, bo wierzę, że Bóg wybacza, bo tu mam poczucie obcowania z Bogiem takim, jaki on jest naprawdę. Bez tej otoczki przepisów i praw tworzonych przez ludzi. Od redakcji: Życie Warszawy wprowadza zamęt. Zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego sam fakt rozwodu w sytuacji, gdy jest się porzuconym, nie stanowi przeszkody w przystępowaniu do sakramentów. Osoba porzucona nie złamała przecież złożonej przed Bogiem przysięgi małżeńskiej. Dopiero zawarcie przez taką osobę następnego związku powoduje odsunięcie od przystępowania do sakramentów. Poza tym Kościół katolicki zna instytucję separacji, która umożliwia małżonkom życie osobno i przystępowanie do sakramentów./b> Porozmawiaj o tym na FORUM :.