publikacja 25.04.2013 00:15
– Kościół trwa w pełni Pięćdziesiątnicy, wylania Ducha Świętego. Jak wielkim dramatem byłoby, gdybyście stali poza tym Wieczernikiem! – wołał do niemal 3 tysięcy kleryków Raniero Cantalamessa. Odpowiedzieli brawami.
Józef Wolny /GN
– Nie stójcie poza Wieczernikiem, wykąpcie się w Duchu Świętym! – proponował alumnom kaznodzieja Domu Papieskiego
Widziałeś? Tylu księży naraz! Do okien KFC przy alei Najświętszej Maryi Panny przykleiło się kilkanaście młodziutkich twarzy. Za oknem szli mężczyźni w habitach i sutannach. Kilkusetmetrowa gęsta procesja. W jednym młodzi zajadający kurczaki pomylili się: to nie byli księża. To byli klerycy. Niemal 3-tysięczna armia z 67 polskich seminariów. Tego dnia w Częstochowie wypełniły się prorocze słowa Księ- gi Daniela: „Chłodzie i upale, błogosławcie Pana”. Początkowo było przeraźliwie zimno, z nieba we wszelkich odmianach szaroburości wylewały się strumienie deszczu, a tłum zmokniętych, opatulonych w ciemne kurtki kleryków wdrapywał się po schodach katedry. Po adoracji wyszło słońce. Na dobre. Rozlało się po ulicach, gigantycznych błoniach, towarzyszyło długiej procesji na Jasną Górę.
Proroctwo w spojrzeniu
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł