Dożynki na Bobolówce

Nasz Dziennik/a.

publikacja 21.08.2007 05:25

Kilka tysięcy rolników dziękowało za plony, manifestując swą jedność i przywiązanie do Kościoła podczas XXIV Dożynek Archidiecezji Przemyskiej w sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie - podał Nasz Dziennik.

Niedzielnej Eucharystii na wzgórzu zwanym "Bobolówką" przewodniczył ks. bp Paweł Socha z Zielonej Góry. Dziękując za pracę, wysiłek polskiego rolnika, jego wierność Ojczyźnie i Kościołowi, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski ks. abp Józef Michalik w wygłoszonej homilii przypomniał, że miłość do trudu, do ziemi to jednocześnie miłość do wolności z trudem wywalczonej przez pokolenia. Zaznaczył, że bez wysiłku żadna praca nie przynosi satysfakcji. Metropolita przemyski, przypominając wskazania księdza Prymasa Wyszyńskiego, podkreślił, że także dzisiaj potrzebny jest radykalizm chrześcijański, a pilnym i odważnym zadaniem jest wskazywanie na rany i nałogi, które głęboko wrosły w obyczaj Narodu, zniekształcając jego psychikę, duchowość i charakter. - Musimy czuwać, przykładać ucho do serca i duszy Narodu, czy jest on zdrowy i czy potrafi podnosić się z upadków. Dlatego potrzebny jest zbiorowy wysiłek i nowe myślenie, by współczesne bałwochwalstwo - interes partii czy interes konkretnego człowieka - nie przeważało nad interesem Narodu - zaznaczył hierarcha. Odniósł się także do problemu współczesnej emigracji, która osłabia więzy rodzinne. - Emigracja zarobkowa musi być także służbą rodzinie. Nie może osłabiać więzów między mężem a żoną, między dziećmi a rodzicami. Lepiej mieć mniej i bożka - pieniądz, odsunąć na bok. Lepiej poprzestać na mniejszym sukcesie, a pozostać wiernym przykazaniom - radził ks. abp Michalik.