publikacja 19.09.2013 00:15
Jubileusz 90-lecia świętujemy jako lider rankingów. Gdzie tkwi tajemnica czytelniczego sukcesu „Gościa”?
henryk przondziono /gn
„Gość Niedzielny” ma już 90 lat! Aż trudno uwierzyć. Doroczne rekolekcje są okazją do spotkania wszystkich pracowników GN z całej Polski. Na zdjęciu: rekolekcje w Brennej w roku 2012. Nasza załoga w koszulkach okolicznościowych, w środku abp Wiktor Skworc i ks. Marek Gancarczyk, redaktor naczelny
Od wielu miesięcy „Gość Niedzielny” pozostaje najchętniej kupowanym tygodnikiem opinii w Polsce. Choć odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje, jest bardzo ciekawa, raczej nie znajdziemy jej na branżowych portalach. Brak jest fachowych analiz na nasz temat, medioznawcy też nie zgłębiają tego problemu. Może dlatego, że wciąż trzymają „Gościa” w szufladce z napisem „prasa katolicka”, a może po prostu nasz przypadek jest zaprzeczeniem teorii o przyczynach kryzysu na rynku prasy. Nie pasujemy do układanki.
Trzymamy z czytelnikami od zawsze. Szczególnie mocno z tymi, którzy stali się dla głównego nurtu „niewidzialni”. Młodość „Gościa” wynika z tego, że stara się być wszędzie tam, gdzie tętni prawdziwe życie. I nie jest to ulica Wiejska, nie są to warszawskie salony czy garderoby celebrytów. Nie są to także korytarze kościelnej hierarchii. Pokazujemy przede wszystkim żywy Kościół, wspólnoty, parafie, inicjatywy, które warto naśladować. Atrybutem młodości jest optymizm. Wbrew metryce czujemy się młodzi, bo niesiemy na naszych łamach Dobrą Nowinę. Przełamujemy tym samym schemat, który ponoć jest dogmatem dziennikarstwa, że tylko zła wiadomość to dobra wiadomość. I że nie istnieje w naszym zawodzie kryterium prawdy, a jedynie „kryterium newsa”. Zgadzamy się natomiast ze starą prawdą, że ludzi interesują głównie… inni ludzie. Ale nie przez ich słabości, tylko przez to, jak potrafią je przełamywać.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł