publikacja 17.10.2013 00:15
Wiesiek Szlosarczyk wyjechał spośród płomieni dodge’em. Staranował płot i w szoku dotarł pod swój dom 6 km dalej.
Józef Wolny /GN
Michał Kobiela
z domu w odległym od Czechowic o 6 km Kaniowie obserwował pożar w rafinerii i modlił się, żeby jego tacie nic się nie stało. Po latach doprowadził do wydania albumu poświęconego tym, którzy wtedy zginęli
Bracia wyciągnęli go, poparzonego, z szoferki, na podwórku ich domu w Bestwinie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł