Echa nominacji abpa Głodzia

Gazeta Wyborcza/Nasz Dziennik/Dziennik/Rzeczpospolita/jk

publikacja 18.04.2008 07:38

Wczorajsza nominacja abpa Sławoja Leszka Głódzia na metropolitę gdańskiego i konferencja prasowa w kurii warszawsko-praskiej jest szeroko relacjonowana w dzisiejszej prasie.

Abp Sławoj Leszek Głódź będzie metropolitą gdańskim - potwierdził Watykan. Ingres odbędzie się 26 kwietnia. - napisała Gazeta Wyborcza. Abp. Głódź zastąpi odchodzącego na emeryturę abp. Tadeusza Gocłowskiego. - Idę do Was z sercem gotowym i ofiarnym na wypełnienie biskupich zadań - zwracał się wczoraj do swoich przyszłych diecezjan abp Głódź. Choć ma już nominację, arcybiskupem Gdańska zostanie w południe 26 kwietnia podczas ingresu w katedrze oliwskiej. Jego wczorajsza konferencja prasowa odbyła się jeszcze w kurii warszawsko-praskiej. - Do ingresu pozostaję tutaj ordynariuszem - podkreślał abp Głódź, grożąc palcem kilku księżom w sali konferencyjnej. Wyraził nadzieję, że na Wybrzeżu przyjmą go z miłością. Przypomnijmy: kiedy pojawiła się informacja, że to właśnie abp Głódź ma być metropolitą gdańskim, przeciwni temu trójmiejscy intelektualiści chcieli napisać do papieża Benedykta XVI (ostatecznie listu nie było). Najostrzej zabrzmiał Lech Wałęsa, który stwierdził, że nominacja dla abp. Głódzia byłaby dla archidiecezji "nieszczęściem i pokaraniem". Bo abp Głódź postrzegany jest jako hierarcha eurosceptyczny, który wielokrotnie występował jako obrońca i zwolennik stylu reprezentowanego przez Radio Maryja. Wczoraj nowy metropolita gdański chwalił "osiągnięcia społeczne i intelektualne" poprzednika. Na zarzut popierania ruchów antyeuropejskich odpowiedział krótko: - Spędziłem 16 lat poza Polską. Znam bolączki Europy, jej wielkość i małość. Nigdzie nie ma ani jednego słowa o moim sceptycyzmie wobec Unii. Niech mi nikt nie przypisuje tego, czego nie ma. Następne pytanie: o rozgłośnię ojca Tadeusza Rydzyka. - Ma ono swoje miejsce wśród mediów i jak każde dzieło nie jest doskonałe - odpowiedział abp Głódź. Kolejne: co dalej z prałatem Henrykiem Jankowskim, którego za głoszenie z ambony poglądów politycznych i za antysemickie wypowiedzi abp Gocłowski odsunął od kierowania parafią św. Brygidy. Tu abp Głódź wymówił się brakiem znajomości diecezji. - Na razie mieszka na terenie parafii - dodał.

Dalszą część artykułu Gazeta poświęciła komentarzom, jakie ta nominacja wzbudziła - Zawsze wierzyłem w mądrość społeczeństwa gdańskiego. Jestem przekonany, że ono będzie śledziło, będzie słuchało, będzie obserwowało i będzie współpracowało z nowym biskupem, uwzględniając specyfikę jego indywidualności, tak jak wcześniej uwzględniało specyfikę indywidualności Tadeusza Gocłowskiego - powiedział wczoraj dotychczasowy metropolita, który cieszy się ogromnym szacunkiem na Wybrzeżu. - Cieszę się, że arcybiskup Głódź przychodzi do nas z taką energią, powiedziałbym wojskową - dodał abp Gocłowski. Pisarz Stefan Chwin liczy na kontynuację Gdańskiego Areopagu. To słynne dyskusje w Filharmonii Bałtyckiej przy pełnej widowni, na które zapraszani są intelektualiści różnych wyznań i światopoglądów z całego świata. - Arcybiskup Głódź zadeklarował, że będzie kontynuowany, lecz mnie chodzi o autentyczną kontynuację, która zachowuje nie tylko nazwę, ale i ducha imprezy. Lech Wałęsa o nominacji abp. Głódzia powiedział wczoraj, że to "krzyż na miarę wielkości". Aleksander Hall, były działacz trójmiejskiej opozycji demokratycznej w PRL, historyk i publicysta stwierdził: - Jestem powściągliwy w komentowaniu decyzji Stolicy Apostolskiej. Ale powiem szczerze, że to nie jest dla mnie radosny dzień. Przypomniano też sylwetkę nowego arcybiskupa gdańskiego Abp Głódź ordynariuszem na warszawskiej Pradze został w październiku 2004 r., po 14 latach pracy w Ordynariacie Polowym Wojska Polskiego. Wtedy na moście Śląsko-Dąbrowskim żegnali go żołnierze, a witali strażacy, których jest także duszpasterzem. Zasłynął jako organizator patriotycznych koncertów i twórca pomników. Jego spiżową praską kapelę, niedaleko katedry, dzisiaj z mieszanymi uczuciami oglądają turyści. Wiele kontrowersji wzbudził też pomnik ks. Ignacego Skorupki, bohatera bitwy warszawskiej w 1920 r. Abp Głódź zalicza go do swoich osiągnięć jako realizację wezwania papieża Jana Pawła II, by dbać o pamięć tej właśnie bitwy. Krytycy określają dzieło jako bezkształtną spiżową maszkarę.

Tak konferencję prasową nowego arcybiskupa gdańskiego relacjonuje Nasz Dziennik: Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź został nowym metropolitą gdańskim. Dotychczasowy biskup warszawsko-praski zastąpi na stolicy biskupiej w Gdańsku ks. abp. Tadeusza Gocłowskiego, który przechodzi na emeryturę. Decyzję Ojca Świętego ogłosiła wczoraj w południe Nuncjatura Apostolska w Warszawie. - Przyjmuję tę decyzję w duchu posłuszeństwa. O tę diecezję i o tę decyzję nie zabiegałem, wprost przeciwnie - powiedział ks. abp Sławoj Leszek Głódź podczas wczorajszej konferencji prasowej zwołanej tuż po oficjalnym ogłoszeniu nominacji. Nowy metropolita gdański przyznał, że "swoją pracę, swoją przyszłość, swoją posługę" wiązał z diecezją warszawsko-praską, którą pokochał i z którą czuł się coraz bardziej związany. Ksiądz arcybiskup Głódź przypomniał, że podczas swojego ingresu ponad trzy lata temu zapowiedział, iż diecezja zyskała biskupa na 15 lat. - Przepraszam, że nie dotrzymałem słowa - zażartował. - Teraz pragnę kontynuować dzieło rozpoczęte i prowadzone od ponad 20 lat przez arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego - dodał nowy metropolita gdański. Wykorzystując obecność dziennikarzy, poprzez nich ks. abp Sławoj Leszek Głódź zwrócił się do swoich nowych diecezjan. - Idę do was z sercem gotowym i ofiarnym na wypełnienie biskupich zadań, które powierzył mi Papież Benedykt XVI. I wierzę, że przyjmiecie mnie z miłością i ufnością, bo przecież mamy razem iść i się modlić. Włączam was od dziś w moje modlitwy i proszę, byście mnie włączyli w wasze - powiedział nowy metropolita gdański. - Ksiądz arcybiskup Sławoj Leszek Głódź posiada bardzo wiele wspaniałych kwalifikacji. Przy okazji tej nominacji na metropolitę gdańskiego należy przypomnieć o jego wielkim zaangażowaniu w sprawy rodzącej się i działającej w Białymstoku "Solidarności", przed stanem wojennym, podczas niego i po nim. Teraz będzie pełnił posługę w Gdańsku - stolicy "Solidarności" - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" o nowym metropolicie gdańskim ks. bp Antoni Pacyfik Dydycz z Drohiczyna. Nowy metropolita gdański podkreśla, że każdy biskup wnosi rys własnej osobowości i formacji do wspólnej drogi apostolskiej posługi. - Rozumiem specyfikę archidiecezji gdańskiej, ziemi o złożonej historii i tradycji narodów, kultur i języków. Myślę, że ją rozpoznam, przychodzę bowiem z podobnej ziemi, która mnie ukształtowała - z archidiecezji wileńskiej, która, podobnie jak gdańska, jest ziemią wspólnoty i jedności różnych kultur i narodów - stwierdził.

Krótko o nowej nominacji pisze Dziennik: Abp Głódź, do tej pory biskup warszawsko-praski, przekonywał, że nie zabiegał o przyznanie mu stanowiska metropolity gdańskiego. A to dlatego, że swoją przyszłość wiązał ze stolicą. Następca odchodzącego na emeryturę abp. Gocłowskiego odpierał zarzuty o sprzyjanie Radiu Maryja. "Nie jestem biskupem dyżurnym Radia Maryja, ale chcę powiedzieć, że stoję na czele Zespołu Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja z woli Konferencji Episkopatu Polski" - podkreślił. I zaraz dodał, że zespół "nie jest przełożonym ojca dyrektora". Duchowny stwierdził także, że rozgłośnia, jak i inne media, "nie jest dziełem doskonałym". Abp Głódź bronił się, że nie jest wrogiem Unii Europejskiej. "Nigdzie nie ma ani jednego słowa, które bym wypowiedział o Unii Europejskiej i o moim sceptycyzmie. Wprost przeciwnie - byłem zawsze za wejściem do Unii" - zapewniał. Kandydatura abp. Głodzia wywołała sprzeciw w Gdańsku. Z nieoficjalnych informacji wynika, że również abp Tadeusz Gocłowski w specjalnym piśmie do Watykanu wyjaśniał, że z racji społecznych i historycznych archidiecezja gdańska potrzebuje biskupa o innym modelu duszpasterskim, niż reprezentuje abp Głódź. Przeciw jego kandydaturze ostro wypowiadał się były prezydent Lech Wałęsa. Krytykowali ją także gdańscy twórcy, m.in. Paweł Huelle. Popierał ją natomiast ks. prałat Henryk Jankowski. Oficjalnie abp Głódź obejmie urząd 26 kwietnia. Wtedy, w samo południe w bazylice archikatedralnej w Gdańsku-Oliwie odbędzie się jego ingres.

Wiele miejsca poświęca tej nominacji Rzeczpospolita: Biskup warszawsko-praski abp Sławoj Leszek Głódź został mianowany przez papieża Benedykta XVI arcybiskupem metropolitą gdańskim. Decyzję Ojca Świętego ogłosił w południe nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk. Papież Benedykt XVI przyjął jednocześnie rezygnację dotychczasowego metropolity gdańskiego abpa Tadeusza Gocłowskiego w związku z przejściem jego na emeryturę. Arcybiskup Głódź powiedział polskiej sekcji Radia Watykańskiego, że przyjmuje decyzję papieża "w duchu posłuszeństwa". "O tę decyzję ani o archidiecezję nie zabiegałem. Wiązałem przyszłość swej posługi z diecezją warszawsko-praską, z którą czułem się coraz silniej związany" - podkreślił arcybiskup Głódź w wywiadzie dla papieskiej rozgłośni. "Teraz - dodał - pragnę kontynuować dzieło rozpoczęte i prowadzone od ponad 20 lat przez arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego". Ingres na metropolitę gdańskiego odbędzie się 26 kwietnia o godz. 12 w bazylice archikatedralnej w Gdańsku. Obok znajdujemy zebrane opinie: Odchodzący metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski powiedział, że bardzo zależy mu na tym, aby "Kościół gdański był spokojny" i "spokojnie przyjął" nowego arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. "Zawsze wierzyłem w mądrość społeczeństwa gdańskiego. Jestem przekonany, że ono będzie śledziło, będzie słuchało, będzie obserwowało i będzie współpracowało z nowym biskupem, uwzględniając specyfikę jego indywidualności, tak jak wcześniej uwzględniało specyfikę indywidualności Tadeusza Gocłowskiego" - powiedział dotychczasowy metropolita gdański. Kard. Dziwisz: to bardzo dobry wybór - jeśli papież wybrał abp. Sławoja Leszka Głódzia na nowego metropolitę gdańskiego, to jest to wybór bardzo dobry. "Nowemu biskupowi życzymy, aby dalej poprowadził diecezję gdańską tak, jak jego poprzednik abp. Tadeusz Gocłowski" - powiedział abp. Dziwisz. Metropolita krakowski dodał, że życzy sobie i innym diecezjom człowieka tak dobrze przygotowanego, który ma "doświadczenie rzymskie, zna języki i ma dobrą znajomość świata". "To jest naprawdę człowiek od strony intelektualnej i kulturalnej dobrze przygotowany" - powiedział. Poprzednią diecezję abp Głódź zostawił uporządkowaną, założył gazetę, radio, piekarnię dla biednych. "Ufam, że będzie mógł to robić w nowej, tak dużej diecezji jaką jest diecezja gdańska. Tego mu życzę" - podkreślił abp Dziwisz.

Ks. Jankowski: to największa radość - to największa radość, od razu odzyskałem zdrowie - powiedział ks. prałat Henryk Jankowski, były proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku. "Jako wojskowy ma charakter i jestem pewien, że zrobi dużo dobrego dla Gdańska" - ocenił. Lech Wałęsa - Krzyżem na miarę wielkości nazwał były prezydent mianowanie arcybiskupa Głódzia. "Jeśli ktoś w Polsce powinien mocniej się włączyć w porządkowanie różnych spraw, w tym religijnych, no to chyba region gdański najbardziej" - mówił Wałęsa. Red. Ewa K. Czaczkowska relacjonuje w Rzeczpospolitej konferencję prasową nowego arcybiskupa: Nuncjusz apostolski abp Józef Kowalczyk ogłosił wczoraj w południe, że Benedykt XVI mianował nowym metropolitą gdańskim abp. Sławoja Leszka Głódzia. – Decyzję Ojca Świętego przyjmuję w duchu posłuszeństwa, nie zabiegałem o nią, wręcz przeciwnie – powiedział nominat pół godziny później na konferencji prasowej w kurii warszawsko-praskiej.Nie chciał komentować wcześniejszych głosów krytycznych, w tym byłego prezydenta Lecha Wałęsy, na temat jego kandydatury na metropolitę gdańskiego. – Idę do was z sercem gotowym i ofiarnym na wypełnienie biskupich zadań, które powierzył mi papież Benedykt XVI. I wierzę, że przyjmiecie mnie z miłością i ufnością – w ten sposób abp Głódź zwrócił się za pośrednictwem mediów do nowych diecezjan. Zadeklarował, że będzie kontynuował dzieła rozpoczęte przez poprzednika abp. Gocłowskiego. Zapewnił też, że wie, co dla Polski znaczy Gdańsk, Westerplatte, Poczta Gdańska, Grudzień, 70, wiatr od morza w 80. roku i wizyta Jana Pawła II w Gdańsku w 1987 r. – Bo przecież to i mnie kształtowało. To doświadczenie Gdańska nie zwietrzało. Ono trwa i idę tam, aby je utrwalić – zadeklarował. – Tam wciąż jest dobry wiatr od morza. Proszę mi wierzyć. Podkreślał, że pochodzi z wielokulturowej diecezji wileńskiej, więc łatwo mu będzie zrozumieć społeczną i kulturową specyfikę archidiecezji gdańskiej.