publikacja 12.12.2013 00:15
– Nasza młodzież jest najzdolniejsza na świecie – mówił premier Donald Tusk po ogłoszeniu najnowszych danych OECD. Ale szkoły marnują jej potencjał – wynika z naszych własnych badań.
henryk przondziono /gn
Polscy gimnazjaliści są prawie najlepsi w Europie, tyle że Europa od dawna już nie jest globalnym edukacyjnym mocarstwem
Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) od 2000 r. bada poziom światowego szkolnictwa. Porównując wyniki testów wypełnionych przez 15-latków z 64 krajów, bada nie tyle stan ich wiedzy, co umiejętności posługiwania się nią. Na tej podstawie co trzy lata ogłaszane są rankingi wyników badań PISA (Programme for International Student Asses- ment). Najnowszy może przyprawić o zawrót głowy. Nie dość, że we wszystkich kategoriach (wykorzystanie wiedzy matematycznej, przyrodniczej, czytanie ze zrozumieniem) jesteśmy w ścisłej czołówce, to jeszcze notujemy w każdej z nich skokowy awans! Eksperci OECD coraz głośniej mówią, że mamy najlepszy system szkolny w UE. Jak to się ma do powszechnego w Polsce odczucia, że jest on fatalny?
Mamy bowiem własne wyniki osiągnięć absolwentów gimnazjum zbierane przez Centralną Komisję Egzaminacyjną i potem analizowane przez Instytut Badań Edukacyjnych. Nie są one tak optymistyczne jak dane PISA. Wiadomo, że szkoła szkole nie równa. Można jednak coś miarodajnego dowiedzieć się o możliwości każdej placówki, jeśli porówna się wynik, jaki konkretny uczeń osiągnął na koniec podstawówki, przechodząc do gimnazjum – z jego osiągnięciami trzy lata później. Otrzymujemy w ten sposób tzw. edukacyjną wartość dodaną (EWD). Pokazuje ona, co szkoła zrobiła z potencjałem młodego człowieka, na ile go wzmocniła albo zmarnowała. Ważne są też czynniki zewnętrzne: dom, środowisko, problemy z dojrzewaniem, ale trudno o bardziej miarodajną ocenę jakości szkoły niż właśnie EWD. Tylko kto o nią pyta? Zrobił to krakowski magistrat. Poprosił IBE o konkretne dane zbiorcze. Okazało się, że aż 30 gimnazjów (na 52) pod Wawelem wypuszcza uczniów z gorszymi wynikami niż w momencie przyjęcia. Potem nie jest lepiej, bo możliwości „najzdolniejszej młodzieży na świecie” (jak mawia D. Tusk) marnuje też 20 liceów ogólnokształcących (na 32). Wszystkie te szkoły mają ujemną Edukacyjną Wartość Dodaną.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł