publikacja 12.12.2013 00:15
O Polakach ratujących Żydów w czasie II wojny światowej i o zniekształconej historii z Grzegorzem Górnym
jakub szymczuk /gn
Grzegorz Górny jest autorem książki „Sprawiedliwi. Jak Polacy ratowali Żydów przed Zagładą”, wydanej właśnie przez wydawnictwo Rosikon Press
Ewa K. Czaczkowska: Najnowsza Twoja książka „Sprawiedliwi” odbiega formą od poprzednich. Jest to przystępnie napisana, bogato ilustrowana historia zagłady Żydów na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej oraz dzieje Polaków, którzy ich ratowali. Skąd pomysł na taką książkę?
Nie da się precyzyjnie określić ich liczby. Po pierwsze dlatego, że działali oni w konspiracji i nie prowadzili dokumentacji. Po drugie spośród tych, którzy pomagali, wielu zginęło i po wojnie nie mogło o tym zaświadczyć. Po trzecie proces dokumentowania świadectw, bardzo restrykcyjny, zaczął się dopiero w 1964 r., a więc niemal 20 lat po wojnie, gdy wiele osób już zmarło. Po czwarte wiele osób w Polsce nie chciało ujawniać, że pomagali Żydom, współpracując z Żegotą i AK, gdyż w PRL związane to było z pewnym ryzykiem. Część z tych osób uważała ponadto, że ŻIH, który zbierał te relacje, był instytucją reżimową, więc nie warto z nią współpracować. Po piąte wielu uznało, że nie ma się czym chwalić, skoro spełnili tylko swój ludzki obowiązek. Niemniej mówi się o kilkuset tysiącach osób zaangażowanych w ratowanie Żydów.
I nie wszystkie one otrzymały medal Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. I nie wszystkie mają drzewko pamięci w Instytucie Yad Vashem w Jerozolimie…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł