publikacja 06.03.2014 00:15
O negocjacjach aktora z Bogiem, potencjale deskorolki i czytaniu Biblii w Pentagonie opowiada Stephen Baldwin w rozmowie z Weroniką Pomierną
henryk przondziono /gn
Jesienią trafi na ekrany polskich kin film z udziałem Stephena Baldwina pt. „Loving the bad man”
Weronika Pomierna: Bracia Baldwinowie to rozpoznawalni w Hollywood aktorzy. Jednak gdy szukam informacji o Tobie na YouTube, jako pierwszy wyskakuje nie zwiastun filmu akcji, ale Twoje świadectwo.
Nie było obaw: „kogo ja zatrudniłem”?
Podobno zawarłeś też z Bogiem pewien pakt.
Jesteś zaangażowany w różne projekty ewangelizacyjne. Jak to się zaczęło?
Spotkaliśmy się w Polsce z powodu filmu „Loving the bad man”, w którym grasz jednego z bohaterów.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł