publikacja 17.04.2014 00:15
Święty Piotr nawiał niedługo przed premierą. Trochę jakby się zaparł. Może kiedyś wróci...
Jakub Szymczuk /gn
O Ewangelii mieli blade pojęcie. Niektórzy nawet nie byli ochrzczeni. Do tego te problemy z czytaniem, ze skupieniem, nauczeniem się tekstu. Wielkie przedstawienie na otwartej przestrzeni wydawałoby się – poza ich możliwościami. A jednak – zrobili to. Wychowankowie Schroniska dla Nieletnich na warszawskim Okęciu wystawili „Pasję”.
Judasz to świnia
„Szatan opętał serce Judasza, który był jednym z nas” – aktorzy, mimo wcześniejszego stresu, doskonale wchodzą w role. Dramatyzmu dodaje podkład muzyczny. Modlitwa w Ogrójcu, pojmanie Jezusa. I ten św. Piotr, który kocha, a jednocześnie tchórzy. Słychać pianie koguta. Przeraźliwe, ostre, rozlega się nad ośrodkiem jak memento… „Wyrzekłem się Ciebie, choć wiedziałem że jesteś niewinny. Czuję wstyd. Trzeba zawsze być wiernym prawdzie”… – na twarzy św. Piotra-Michała, maksymalne skupienie. Rozpoczyna się Droga Krzyżowa. Jezus-Michał coraz bardziej umęczony. Pada pod ciężarem krzyża, a cierniowa korona z polskiego krzewu, naprawdę staje się niewygodna. Ciemno ubrana, długowłosa, drobna kobieta, podbiega do Jezusa. Próbuje przebić się przez brutalnych rzymskich żołnierzy. Puścili.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł