publikacja 08.05.2014 00:15
Ateistyczny rząd Meksyku dążył do fizycznej likwidacji Kościoła. Katolicy wyszli z tej walki zwycięsko dzięki postawie setek tysięcy wieśniaków.
zdjęcie archiwalne zasoby internetu
Grupa przywódców cristeros na tle meksykańskiej flagi z dodanym wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe
Tylko zbrodnie bolszewików w Rosji po rewolucji październikowej oraz komunistów i anarchistów w Hiszpanii podczas wojny domowej 1936–1939 można porównać z tym, co działo się w latach 20. i 30. XX wieku w Meksyku. Rząd Plutarco Eliasa Callesa działał wyjątkowo brutalnie. Aresztowań i egzekucji poprzedzonych często okrutnymi torturami dokonywano bez wyroków sądowych. Katolicy wywołali zbrojne powstanie, Kościół meksykański stał się Kościołem męczenników. Po latach, w 1988 roku, Jan Paweł II beatyfikował o. Miguela Pro, a cztery lata później ks. Cristobala Magallanesa Jarę i jego 24 towarzyszy. W 2000 roku zostali oni kanonizowani. 13 innych ofiar ateistycznego reżimu beatyfikował z kolei w 2005 roku papież Benedykt XVI. Mimo to o katolickiej rewolucji w Meksyku, którą wywołały brutalnie wcielane w życie zapisy konstytucji z 1917 roku, mało kto dziś pamięta. Może dlatego, że zabrakło dzieł literackich i filmowych, które by o tych dramatycznych wydarzeniach opowiadały. Bohaterami filmów nawiązujących do krwawej historii Meksyku początków XX w. byli wyidealizowani rewolucjoniści w rodzaju Zapaty czy Villi. Dopiero realizacja „Cristiady”, będącej, zgodnie z podtytułem, kroniką trzyletnich krwawych zmagań w obronie wiary katolickiej, wzbudziła zainteresowanie przemilczanym dotychczas tematem. Dwaj spośród bohaterów tego filmu, Anacleto Gonzales Flores i José Luis Sánchez del Río, zostali wyniesieni na ołtarze przez Benedykta XVI.
Następca zamordowanego Carranzy, Alvaro Obregon, nie wprowadzał najbardziej drastycznych ograniczeń w życie, ale kolejna wojna domowa i przejęcie władzy przez Plutarca Eliasa Callesa, fanatycznego antyklerykała i masona, doprowadziły do tragedii. Calles usiłował stworzyć coś w rodzaju Kościoła narodowego i rozpoczął bezwzględnie wcielać w życie antykościelne postanowienia konstytucji. W odpowiedzi działacze katoliccy powołali Krajową Ligę Obrony Wolności Religijnej, która domagała się zmiany konstytucji. Organizowała ona pokojowe protesty i bojkoty. Calles ogłosił trzy nowe antykościelne przepisy, nazywane nieoficjalnie „Prawem Callesa”. Za noszenie sutanny w miejscu publicznym księża byli karani grzywną w wysokości 500 pesos, co stanowiło wówczas równowartość 250 dolarów, za krytykę rządu duchownemu groziło 5 lat więzienia. Z Meksyku wygnano biskupów i wszystkich zagranicznych księży. Wprowadzono przymusową rejestrację księży w urzędach państwowych. Praktycznie Kościół mógł działać tylko w podziemiu.
Bohaterowie i męczennicy
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł