Tu rodzą się proliferzy

GN 26/2014 |

publikacja 26.06.2014 00:15

Kobiety, które mają za sobą aborcję i doświadczyły uzdrowienia mocą Jezusa, są bardzo niebezpieczne dla przemysłu aborcyjnego – mówi Edith M. Gutierrez w rozmowie z Weroniką Pomierną.

Edith M. Gutierrez mieszka w Stanach Zjednoczonych. Od kilkunastu lat zajmuje się psychoterapią. Od 2002 r.  prowadzi w Kolorado rekolekcje Winnica Racheli. W kwietniu  tego roku gościła w Polsce Roman Koszowski /GN Edith M. Gutierrez mieszka w Stanach Zjednoczonych. Od kilkunastu lat zajmuje się psychoterapią. Od 2002 r. prowadzi w Kolorado rekolekcje Winnica Racheli. W kwietniu tego roku gościła w Polsce

Weronika Pomierna: Niektóre feministki twierdzą, że syndrom postaborcyjny to wymysł środowisk pro life. Zatem istnieje czy nie istnieje?

Od kwietnia br. również w Polsce. Przyjechałaś, aby pomóc w organizacji pierwszej weekendowej sesji Winnicy. Skąd pomysł, aby zaangażować się w coś takiego?

Proponujemy im 15 ćwiczeń duchowych opartych na ćwiczeniach ignacjańskich. Jedno z nich polega na tym, że ksiądz czyta fragment z Ewangelii o kobiecie, którą przyłapano na cudzołóstwie i ludzie chcieli ją ukamienować. Po medytacji nad tym fragmentem podaję siedzącej obok mnie kobiecie kamień i mówię, że właśnie takim kamieniem chciano rzucić w tamtą kobietę. Pytam: „Czy jest tutaj ktoś, kto cię potępia?”. Ona odpowiada: „Nie”. Mówię jej: „Zatem idź i nie grzesz więcej”. Ta osoba podaje go dalej. Gdy kamień wróci do pierwszej osoby, pytamy uczestników, co czuli. Najczęściej kobiety mówią, że chciały same rzucić w siebie tym kamieniem za to, co zrobiły. Mamy też stos kamieni, które symbolizują ciężar, który uczestnicy nosili w swoim sercu przez wiele lat. Wybierają z niego „swój” kamień i sami decydują, kiedy go odłożą. Większość odkłada kamień po spowiedzi. 

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
TAGI: